W programie „Strefa Starcia” dyskutowano wczoraj o Marszu Niepodległości. Teraz Rafał Trzaskowski tryska entuzjazmem, po wyroku sądu, który uchylił decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia "Marsz Niepodległości".
Co ciekawe, podczas kampanii wyborczej, Trzaskowski deklarował chęć wzięcia udziału w marszu. O tę zmianę zdania zapytana została Hanna Gill-Piątek.
Posłanka broniła prezydenta Warszawy mówiąc, że zapowiedź udziału w marszu padła przed ubiegłorocznym Marszem Niepodległości. Redaktor przypomniał, że ta wypowiedź padła po wydarzeniach z 2017, 2018 i 2019 roku i lat wcześniejszych, kiedy miały miejsce np. podpalenie budki przy ambasadzie Rosji, czy telewizyjnego wozu transmisyjnego.
Z ust polityk padły wówczas skandaliczne słowa.
Podpalenia były w zeszłym roku, racami prywatnych mieszkań, kiedy to wypadało szkło z tłuczonych szyb jak podczas nocy kryształowej. Naprawdę to jest nawiązanie do najgorszych czasów jakie w ogóle pamiętamy z historii. To się nie powinno zdarzyć, a już szczególnie nie powinno zdarzyć się w Warszawie
– powiedziała Gill-Piątek.
Ło matko 🤯🤯🤯@HannaGillPiatek tutaj już kompletnie odleciała#StrefaStarcia pic.twitter.com/Kh47GHy6fd
— AnkaPolska 🇵🇱 #BabiesLivesMatter (@AnkaPolska) October 31, 2021
Mówiła, że każdy masz powinien móc przejść przez Warszawę, po chwili dodając, że "Marsz Niepodległości to zbiór bojówek, który rozwala miasto".
‼️Nie wierzę🤦♀️🤦♀️🤦♀️
— AnkaPolska 🇵🇱 #BabiesLivesMatter (@AnkaPolska) October 31, 2021
Zdaniem @HannaGillPiatek #MarszNiepodleglosci to zbiór bojówek, które rozwalają miasto?#strefastarcia pic.twitter.com/Nltp027y0O
„Kryształowa noc” to pogrom Żydów w nazistowskich Niemczech zainicjowane przez państwowe władze w nocy z 9 na 10 listopada 1938. Nazwa nawiązuje do tego tragicznego wydarzenia. Wówczas ulice niemieckich miast zostały zasypane odłamkami szkła i kryształów ze zniszczonych żydowskich mieszkań i sklepów.