Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Pogońcie Solidarną Polskę w cholerę. PSL aż piszczy, żeby wejść". Noworoczne rady dla PiS od posła PO

System ETS służący do handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych przyczynia się do znacznego wzrostu cen energii elektrycznej. O pomysł rezygnacji ze stosowania tego systemu pytał dziś w programie Minęła 20 Michał Rachoń polityków: Artura Sobonia z PiS oraz Artura Łąckiego z PO. - Dla PiS-u mam jedną radę: pogońcie Solidarną Polskę w cholerę. PSL aż piszczy, żeby wejść -powiedział podczas dyskusji przedstawiciel PO.

Autor:

60% ceny energii elektrycznej w Polsce stanowią ceny uprawnień do emisji CO2. Winny jest temu ETS, czyli Europejski System Handlu Emisjami. Problem staje się coraz poważniejszy, ponieważ w handlu uprawnieniami aktywnie uczestniczą rozmaite podmioty finansowe, które sztucznie windują ceny. 

Anna Moskwa poinformowała dziś, że Polska złożyła wniosek o kompleksową reformę tego systemu. Jej zdaniem podmioty finansowe powinny zostać wycofane z rynku sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Do propozycji zmian w działaniu tego systemu odnosił się już Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

"Ta propozycja faktycznie oznaczałaby koniec mechanizmu rynkowego. Polska chciałaby powrotu do sytuacji, gdy są tam tylko podmioty energetyczne. Ale przecież chodzi właśnie o to, żeby były tam instytucje wyspecjalizowane. Jak jest mechanizm rynkowy, to zabicie rynku - co proponuje Polska - zabije ten mechanizm" 

- przekonywał Timmermans. 

Czy Polska zawiesi stosowanie ETS?

Michał Rachoń pytał w programie "Minęła 20" polityków, czy Polska mogłaby samodzielnie podjąć decyzję o rezygnacji z systemu ETS. Jako pierwszy głos zabrał Artur Soboń z PiS. 

"Na stole jest reforma ETS-u. Ten system przestał być wsparciem do redukcji emisji, a stał się miejscem do spekulacji finansowych i osłabiania gospodarek europejskich"

- powiedział polityk. 

Przekonywał, że polski rząd aktywnie przekonuje decydentów unijnych do wprowadzenia zmian oraz proponuje stosowne rozwiązania, co jego zdaniem jest skuteczną strategią. 

"Przekonywać warto do końca i proponować rozwiązania. Dowodem jest to, że KE przedstawiła w taksonomii wyłączenia jeśli chodzi o paliwo przejściowe w postaci gazu czy energetyki jądrowej. To umożliwia realizację normalnej polityki energetycznej Polski i innych państw. Przekonywać warto. Sam system ETS jest oparty na dyrektywie, a polityka klimatyczna jest wpisana w traktaty"

- podkreślił Soboń. 

"PiS jest głosem realizmu energetycznego"

Prowadzący przypomniał, że Polska jest jednym z podmiotów tworzących Unię, zatem może zawiesić stosowanie tego systemu bez konieczności wychodzenia ze Wspólnoty. 

"Zgoda, natomiast jestem przekonany, ze PiS jest głosem realizmu energetycznego. Mamy dwa szatańskie podszepty. Jeden mówi: róbcie to szybko niezależnie od kosztów społecznych i gospodarczych. Szybko wychodźmy z węgla i pobierajmy pieniądze z UE. Druga strona sporu mówi: nie gódźmy się na taką ścieżkę nawet kosztem braku środków dla Polski. My proponujemy drogę środka: realną ścieżkę sprawiedliwej transformacji, zapewnienia bezpieczeństwa i nowych źródeł, które zastąpią węgiel"

- powiedział przedstawiciel PiS. 

Artur Łącki z PO pytany o kwestię ewentualnej rezygnacji ze stosowania ETS w Polsce i tym samym obniżenia rachunków za energię elektryczną o 60%, odparł, że "tak pytania nie można stawiać". Następnie... podziękował swojemu rozmówcy z partii rządzącej. 

"Chciałem podziękować panu ministrowi za realistyczne odpowiedzi na pytania pana prowadzącego. Nie jesteśmy za zawieszeniem systemu handlu emisjami. Każdy system po iluś latach potrzebuje reformy. Jeśli ten system potrzebuje reformy, trzeba o tym rozmawiać. Panie redaktorze, dlaczego ten problem występuje tylko w Polsce? 26 innych krajów nie ma problemów z tym systemem. Inne kraje wykorzystały czas. Do tej pory z handlu emisjami skasowaliśmy 50 miliardów. Za kolejne 10 lat weźmiemy 100 miliardów. Za tę kwotę można wybudować elektrownię atomową o mocy 3,9 gigawatów, czyli 16% poboru prądu w Polsce"

- przekonywał polityk PO. 

Michał Rachoń przypomniał jednak posłowi największej partii opozycyjnej, że koszty związane z obsługą systemu ETS są w Polsce wyższe niż przychody. 

"To nie ma znaczenia. Jeżeli jest pula pieniędzy, która powinna być przeznaczana w 50% na transformację energetyczną i w 50% na system wsparcia dla odbiorców, to trzeba ją tak właśnie wydawać"

- odparł Łącki. 

"Pogońcie Solidarną Polskę, PSL aż piszczy, żeby wejść"

Następnie podzielił się błyskotliwą radą dla Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem miejsce Solidarnej Polski w Zjednoczonej Prawicy powinno zająć... Polskie Stronnictwo Ludowe. 

"Dla PiSu mam jedną radę: pogońcie tą Solidarną Polskę w cholerę. Weźcie innego koalicjanta. PSL aż piszczy, żeby wejść. I idźcie do przodu"

- mówił poseł PO. 

Następnie zapewniał, że "transformacja energetyczna jest w Polsce konieczna", a sam osobiście jest "zwolennikiem budowy elektrowni atomowej". 

Michał Rachoń zapytał posła PiS, czy Polska rzeczywiście "zarabia" na systemie ETS. 

"System ten jest skonstruowany tak, że podaż zmniejsza się liniowo każdego roku, co powoduje podbijanie cen oprócz spekulacji na rynkach finansowych. Polska spełnia oczekiwania co do redukcji emisji. My wypełniamy wszystkie warunki rozliczania się ze środków ETS. Tworzymy nowe instrumenty, takie jak fundusz transformacji energetyki. Jest to system destrukcyjny. Dowodem na to, że ten system jest chory, jest fakt, iż Polska w związku z bezwietrzną zimą jest eksporterem energii z węgla do innych krajów UE"

- przypomniał polityk PiS. 

Na koniec Artur Łącki z PO przyznał, że "zgadza się we wszystkim, co mówi pan Soboń".

"To jest bardzo dziwny program, bo się zgadzam ze wszystkim, co mówi pan Soboń. Jestem zwolennikiem europejskiego zielonego ładu po to, byśmy zostawili naszą planetę dzieciom i wnukom jeszcze piękniejszą"

- powiedział. 

Autor:

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane