W badaniu IBRiS na zlecenie "Rz" zadano pytanie, w jakim układzie powinna wystartować opozycja w wyborach parlamentarnych.
Największa grupa respondentów chciałaby, by ugrupowania opozycyjne poszły razem do wyborów na jednej liście – to 33,4 proc. pytanych. Na drugim miejscu znalazła się opcja czterech list wyborczych, czyli samodzielnego startu każdego z ugrupowań – to 22,2 proc. respondentów.
9,2 proc. badanych wolałoby układ dwóch list: PSL i PL2050 na jednej, a Lewica z KO na drugiej. Najmniej zwolenników ma opcja innego podziału partii na dwóch listach: PL2050, PSL i KO razem, a Lewica osobno.
Jak podała "Rzeczpospolita", 38 proc. zwolenników obozu władzy uważa, że opozycja powinna iść na czterech osobnych listach. 15 proc. wskazuje jedną listę, a 37 proc. nie ma zdania. Wariantów pośrednich z dwoma listami wyborcy obozu władzy prawie nie dostrzegają.
"Wyborcy opozycji mają poglądy bardzo zróżnicowane. Najwięcej zwolenników ma jedna lista – 39 proc. oraz cztery osobne – 22 proc. Oba warianty pośrednie wskazało po 11 proc. badanych. Wyborcy niezdecydowani nie mają większych wahań w sprawie startu opozycji: aż 77 proc. z nich popiera jedną listę"
– pisze "Rz".
Badanie CATI przeprowadzono 14-15 kwietnia br. na 1100 osobowej grupie respondentów.