Atak "Polityki" na żonę Hołowni i Pierwszą Damę
Tygodnik "Polityka" opublikował artykuł pt. "Emerytury mundurowe. Największa polska armia to wcześniejsi emeryci". Na okładce znalazły się Pierwsza Dama, Marta Nawrocka, oraz żona Szymona Hołowni, Urszula Brzezińska‑Hołownia. Nawrocka przez wiele lat pracowała w Krajowej Administracji Skarbowej, natomiast Brzezińska‑Hołownia służyła w Wojsku Polskim.
Marta Nawrocka i Urszula Brzezińska-Hołownia przeszły na emerytury. Jak się zdobywa ten status w tak młodym wieku, jakich służb i branż to dotyczy, co można robić po zakończeniu tej pierwszej aktywności zawodowej i czy państwo stać na finansowanie tak młodego wieku emerytalnego
– wskazano w zapowiedzi artykułu.
Do publikacji wymierzonej w obie panie odniósł się w bardzo mocnych słowach Szymon Hołownia. Podczas konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że to "skrajnie obrzydliwa zagrywka". Przypomniał o niepisanej zasadzie, że żon i dzieci, a także bliskich polityków się "nie rusza", ponieważ one nie wybrały sobie zadania bycia małżonkami polityków.
Odniósł się do sytuacji swojej żony, co wcześniej opisał na platformie X. Stanął również w obronie małżonki prezydenta Polski.
To, co zrobiono Marcie Nawrockiej jest w mojej opinii konsekwencją tego, że odważyła się zabrać głos i powiedzieć to, co myśli. Agata Kornhauser-Duda krytykowana była za to, że nic nie mówi, a teraz Marta Nawrocka krytykowana jest za to, że mówi
- stwierdził Hołownia.
- Ja się nie muszę zgadzać z jej poglądami, ale doceniam to, że zabrała głos w ważnych sprawach i wyobrażam sobie ile ją to kosztowało - dodał.
Padły nazwiska i bardzo mocne słowa
Podkreślił, że za tymi kampaniami stoją te same nazwiska i wymienił zgromadzonych wokół Romana Giertycha Silnych Razem, czy Elizę Michalik.
Oni mnie po prostu nienawidzą. Ale od żon wara, od rodzin wara - to są ludzie, którzy mają prawo mieć swoje życie. Ale jeżeli ktoś schyla się tak nisko, że chcąc uderzyć w polityka, bije w jego bliskich, to mam ochotę odpowiedzieć - chociaż jestem chrześcijaninem - z bardziej buddyjskiego repertuaru: karma wraca. Tą nienawiścią, tą żółcią, tą agresją w stosunku do naszych bliskich udławicie się kiedyś. To obróci się przeciwko wam. Nie idźcie dalej tą drogą i nie róbcie nikomu z bliskich polityków więcej żadnej krzywdy, bo oni po prostu na to nie zasłużyli. Nie dawajcie ich na okładki, nie poniżajcie ich
- apelował polityk.
Żony polityków na afiszach
Wcześniej Hołownia szeroko odniósł się do sytuacji w swoim wpisie w mediach społecznościowych.
„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu „Aktywnej rezerwy”. My, z Manią i Elą, dobrze wiemy, ile wojsku dała. Jak często - jak w wielu mundurowych rodzinach - kładąc dziewczynki spać, słyszałem: „A nikt nie zrobi mamie krzywdy? A mama wróci?”
– napisał.
Hołownia przypomniał także, że jego żona "nigdy nie pchała się na świecznik, udzieliła paru wywiadów w czasie mojej prezydenckiej kampanii z 2020 r. (z której pochodzi też to okładkowe zdjęcie) - NIE JEST osobą publiczną".
Jej jedyną winą jest to, że jest moją żoną. Do niej też nikt nie dzwonił, zapytać, czy może wykorzystać jej twarz, nazwisko, wizerunek
– podkreślił.
"Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu"
Były marszałek Sejmu stanął także w obronie pierwszej damy Marty Nawrockiej.
Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu. Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy
– oznajmił.
Dodał, iż "rozumie taktykę - znienawidzonego polityka najpierw „uderzyć” depresją, a później wziąć się za jego żonę".
Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci? Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak „obóz demokratyczny”, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on. Wstydźcie się, redakcjo
– oświadczył.
Na koniec zwrócił się do swojej żony: "Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią".
„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej… pic.twitter.com/YBKD5bUzlO
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) February 24, 2026