Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nie chcę umrzeć, jak Basia Skrzypek". Suski o tym, jak zareagowała Wrzosek

Poseł Marek Suski zasłabł podczas przesłuchania w prokuraturze. "Zdenerwowałem się, ciśnienie mi skoczyło, poczułem się źle. Przechodziłem zawał niedawno. Powiedziałem, że nie chcę przy przesłuchaniu przez panią Wrzosek umrzeć jak Basia Skrzypek" - mówił polityk PiS w TV Republika.

Jak poinformowała Telewizja Republika, Marek Suski został wezwany do radomskiej prokuratury w charakterze świadka w postępowaniu z zawiadomienia prokurator Ewy Wrzosek. Podczas przesłuchania polityk zasłabł i wezwane zostało pogotowie ratunkowe. Wszystko pod okiem samej prokurator Wrzosek, która przyszła na przesłuchanie.

Po południu Suski gościł w TV Republika, gdzie opisał to, co stało się w prokuraturze.

- Przyszedłem do prokuratury, kazali nam siedzieć w korytarzu, bo nie ma jeszcze połączenia. Tarnów prowadzi to postępowanie - opowiadał Suski. - Zostaliśmy zaproszeni, usiedliśmy w pokoju i kiedy pan prokurator się zapytał o dane adresowe, wchodzi pani Wrzosek i siada. Zapytałem, czy zemstę na zimno realizuje - dodał.

Zdenerwowałem się, ciśnienie mi skoczyło, poczułem się źle. Przechodziłem zawał niedawno. Powiedziałem, że nie chcę przy przesłuchaniu przez panią Wrzosek umrzeć jak Basia Skrzypek. Dodałem, że źle się czuję i proszę o wezwanie karetki. I przesłuchanie się nie odbyło.

– relacjonował Suski.

Poseł PiS zdradził też, jak w takiej sytuacji zachowała się prokurator. - Coś mówiła o tym, że dla pana to nic ważnego, że się grozi komuś utratą zdrowia, życia. Mówię - kto pani groził? Do niczego nie doszło - stwierdził.

Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej