Ataki Czarzastego na prezydenta
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w ostatnich dniach wielokrotnie atakował prezydenta Karola Nawrockiego. Pretekstem była afera wokół Zondacrypto oraz kilkukrotne zawetowanie przez głowę państwa ustawy o kryptowalutach.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Trzy weta prezydenckie w tej sprawie to jest tak naprawdę sprawa, którą bym ujął w ten sposób - od morderstwa do prezydenckiego weta, bo wszystko w tej opowieści tak naprawdę można zamieścić
– mówił 2 września br. Czarzasty.
Dalej dodawał: "Czyli to jest przekazywanie środków posłom, na imprezy zarówno jeżeli chodzi o kampanię prezydencką prezydenta Nawrockiego, jak i imprezy partyjne PiS, przekazywanie łapówek, zegarki, zorganizowana przestępczość wokół tej sprawy, wpływanie na ustawę w trakcie procesu legislacyjnego".
Dziś Czarzasty posunął się jeszcze dalej. Na antenie Polsat News przekonywał, że podczas prac nad rządową ustawą dotyczącą rynku kryptowalut aktywne miało być środowisko związane z prezydentem Karolem Nawrockim.
Przy całej procedurze powstawania ustawy są ingerencje ludzi. Jest pytanie: dlaczego, co stało za tymi ingerencjami? Czy interes Zondacrypto, czy łapówki po prostu, czy sfery wpływów? Mieliśmy, widzieliśmy to - przy tych pracach nad ustawą bardzo aktywne było środowisko pana prezydenta. To wszystko jest w związku z tym podejrzane
– atakował.
Dodawał też, że prezydent może chcieć "coś ukryć" w kontekście Zondacrypto.
Skandaliczne słowa Czarzastego o prezydencie. Jest głos z KPRP
Wypowiedzi Włodzimierza Czarzastego uderzające w głowę państwa skomentował dziś w Polsat News Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta.
Narracja pana marszałka Czarzastego nie tylko w tej sprawie bliższa jest narracji Jerzego Urbana w czasie dogorywającego komunizmu niż polityka w demokratycznej, wolnej Polsce, niż marszałka polskiego Sejmu
– powiedział.
Podkreślił też, że jego zdaniem "zakorzenienie marszałka Czarzastego w komunizmie, kiedy przystępował w ’83 roku, wtedy kiedy nikt przyzwoity już do partii komunistycznej po stanie wojennym nie przystępował, dużo mówi o konstrukcji tego człowieka, o jego zasadach".