Siłowe przejęcie TK
W piątek 30 października doszło do siłowego przejęcia kontroli nad siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy udziale policji. Do budynku weszły między innymi osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta RP w jego obecności. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła się osobą "zastępującą prezesa Trybunału Konstytucyjnego" i rozpoczęła wydawanie zarządzeń dotyczących funkcjonowania instytucji.
Korwin-Piotrowska "zdecydowała" między innymi o miesięcznej przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zwołała również Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na wtorek 3 listopada o godz. 15:30.
Prawowite kierownictwo Trybunału kwestionuje legalność tych decyzji. Bogdan Święczkowski podkreśla, że pozostaje prezesem TK, a Korwin-Piotrowska nie ma uprawnień do przejmowania jego kompetencji. W związku z realizowanym przez uzurpatorów zamachem stanu pojawia się coraz więcej pytań na temat przyszłej odpowiedzialności karnej tych osób.
Co grozi uzurpatorom? "3 do 20 lat odsiadki jak w banku"
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Robert Winnicki, który wskazał na art. 128 Kodeksu karnego. W jego ocenie konsekwencje piątkowych wydarzeń mogą być szczególnie poważne dla Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka oraz kierownictwa policji.
Państwo Berek czy Korwin-Piotrowska mają 3 do 20 lat odsiadki jak w banku, to oczywiste. Podobnie Komendant Główny Policji. Wszystko z paragrafu 128
– napisał Winnicki.
Na koniec zapytał: "Z jakiego paragrafu powinni odpowiadać ci, którzy się we wtorek stawią? Też ze 128 kodeksu karnego czy z jakiegoś innego?".
Na jego wpis zareagował mec. Adam Gomoła. Prawnik zwrócił uwagę na różnicę pomiędzy odpowiedzialnością za przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego a odpowiedzialnością za wykonywanie czynności związanych z funkcją, której dana osoba nie jest uprawniona sprawować.
Jego zdaniem w przypadku Korwin-Piotrowskiej i Berka zastosowanie może znaleźć art. 227 Kodeksu karnego, dotyczący przywłaszczenia funkcji publicznej.
Pani Korwin i Pan Berek nie będą odpowiadać z art. 231 kk penalizującego przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Czemu? Bo nie są w tym zakresie funkcjonariuszami publicznymi. Nie są bowiem sędziami TK
– stwierdził.
Przypomniał, że "odpowiada z tego przepisu ten, kto podając się za funkcjonariusza publicznego wykonuje czynnośc związaną z jego funkcją".
I przede wszystkim art. 258 par. 1 kk i art. 128 par. 1 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk i art. 12 kk, bo ten zorganizowany zamach na konstytucyjny organ trwa i dzieje się na naszych oczach
– podsumował.
Nawet 20 lat więzienia
Przywołane przez mec. Gomołę przepisy przewidują surowe sankcje karne. Zgodnie z art. 128 § 1 Kodeksu karnego za działania bezpośrednio zmierzające do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu państwa grozi od 3 do 20 lat więzienia.
Z kolei art. 258 § 1 przewiduje od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Natomiast za przywłaszczenie funkcji publicznej, o którym mowa w art. 227, grozi grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia.
To jest dobre pytanie ! ➡️Pani Korwin i Pan Berek nie będą odpowiadać z art. 231 kk penalizującego przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. ➡️Czemu ? Bo nie są w tym zakresie funkcjonariuszami publicznymi . ➡️Nie są bowiem sędziami TK. ➡️Ale mogą odpowiadać za występek z art. 227 kk ! ➡️Odpowiada z tego przepisu ten, kto podając się za funkcjonariusza publicznego wykonuje czynnośc związaną z jego funkcją. ➡️No i przede wszystkim art. 258 par. 1 kk i art. 128 par. 1 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk i art. 12 kk. ➡️Bo ten zorganizowany zamach na konstytucyjny organ trwa i dzieje się na naszych oczach .
— Adam Gomoła (@antylis) November 2, 2026