Szef Kancelarii Prezydenta RP podczas poniedziałkowego briefingu przypomniał opinie prawników, w tym oświadczenia prezesów najważniejszych sądów w Polsce, którzy wprost wskazują na bezprawne działania obecnie rządzących w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
- Nie ma żadnych podstaw, które pojawiły się w TK. Ktoś, kto ma minimum odpowiedzialności i uczciwości wie, że ta cała narracja przedstawiona przez obóz rządowy nie ma z prawem i prawdą nic wspólnego - powiedział Bogucki.
Dlaczego prezydent Nawrocki interweniował w TK?
Bogucki podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki wszedł do Trybunału Konstytucyjnego po to, żeby umożliwić wejście wiceprezesowi Trybunału Konstytucyjnego Bartłomiejowi Sochańskiemu, który jest tam gospodarzem.
Jeżeli ktoś to przedstawia jako próbę wtargnięcia, napaści, intgerencji... To była próba prezydenta umożliwienia organowi TK, jakim jest wiceprezes, legalnie urzędując, wykonywania swoich czynności. Czy to aż tak wiele? Okazuje się, że w państwie Donalda Tuska jest to wyzwanie
– powiedział.
Prokurator na telefon i zamaskowani funkcjonariusze
Bogucki stwierdził też, że kiedy prezydent był w Trybunale, do gmachu TK przyjechał prokurator Andrzej Piaseczny z nieumundurowanymi funkcjonariuszami w kominiarkach. Jak stwierdził szef Kancelarii Prezydenta RP, Piasecznego miał zawiadomić Maciej Berek.
- To jakaś straszna tragikomedia. Ci, którzy nie chcą spojrzeć na to w sposób bezkrytyczny i stanąć po stronie prawdy, stają po stronie zła - skomentował.