Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła dziś śledztwo ws. "interwencji Policji w mieszkaniu red. Tomasza Sakiewicza" - poinformowali śledczy. Śledztwo umorzono, choć prokurator w wielu miejscach zwracał uwagę na nieprawidłowości zarówno przy samej interwencji w mieszkaniu, jak i przy sporządzaniu protokołu.
Szerzej omówiony komunikat prokuratury w tej sprawie został TUTAJ.
O decyzję śledczych pytany był w Telewizji Republika Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
- To „zupełnie oczywiste”. Jak się jest u siebie w domu to policjanci mogą przyjść i skuć w kajdanki żonę, siostrę, koleżankę czy asystentkę. Można powiedzieć, że nic się nie stało, bo trzeba było wejść… - rozpoczął polityk.
Wytknął oponentom, że „to jest państwo Tuska, które z praworządnością i sprawiedliwością nie ma nic wspólnego”.
Zapowiedział szereg działań po ewentualnym odzyskaniu władzy:
„my do tej sprawiedliwości i praworządności za chwilkę wracamy. Dlatego tak wielki strach na twarzach ludzi Koalicji Obywatelskiej”.
W połowie maja 2026 r. doszło do skandalicznej sytuacji związanej z wejściem policji do mieszkania-biura prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza, oraz skuciem i wyprowadzeniem z lokalu jego asystentki - a wszystko to z powodu fałszywego zgłoszenia o rzekomej próbie samobójczej dziecka.
Działo się to w czasie wzmożonych ataków na dziennikarzy mediów niezależnych i polityków opozycji, m.in. przez wykorzystanie fałszywych alarmów i zawiadomień.
Policjanci mgliście tłumaczyli zarówno brak identyfikatora jednego z policjantów, brak publikacji filmu z kamer nasobnych itp. Zdaniem Tomasza Sakiewicza, funkcjonariusze nie wylegitymowali się po wejściu do lokalu, a następnie zastosowali kajdanki wobec asystentki prezesa Telewizji Republika. Według relacji uczestników zdarzenia policjanci przeszukali również mieszkanie.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie po przeprowadzeniu czynności sprawdzających wszczęła 2 czerwca 2026 r. śledztwo w tej sprawie pod kątem przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji - chodzi o nieuprawnione wejście oraz bezprawne zatrzymanie asystentki Tomasza Sakiewicza - a także pod kątem poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy w protokole zatrzymania osoby.