3 września Karol Nawrocki spotka się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem. Będzie to jego pierwsza wizyta zagraniczna jako prezydenta.
"Prezydent Trump nie spotyka się jeden na jeden z wieloma przywódcami. Zaproszenie prezydenta Polski niecały miesiąc po tym, jak został zaprzysiężony, moim zdaniem mówi bardzo przekonująco o tym, jak ważny jest prezydent Nawrocki i jak ważna jest Polska dla Stanów Zjednoczonych"
– oceniła w ubiegły wtorek na antenie TV Republika była ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.
Wytyczne od rządu
Wokół wizyty Nawrockiego w USA trwa gorąca dyskusja. Głównie dlatego, iż rządzący upierają się, że to nie prezydent prowadzi politykę międzynarodową, a rząd. W środę minister spraw zagranicznych poinformował, iż dla Nawrockiego przygotowano... wytyczne, które mówią o tym, jak ma rozmawiać z Trumpem.
"Prezydent jest głową państwa i najwyższym reprezentantem Polski, a więc reprezentuje politykę zagraniczną uchwalaną i prowadzoną przez rząd. W tym duchu Rada Ministrów uchwaliła stanowisko RM na nadchodzącą wizytę pana prezydenta w Stanach Zjednoczonych, która daje jasną wykładnię, co mówić, czego nie mówić"
– powiedział Radosław Sikorski na konferencji prasowej po Radzie Gabinetowej.
"Głupie? Głupie. Ale w sumie..."
Cytat z Sikorskiego został opublikowany w mediach społecznościowych podległego mu resortu i natychmiast wywołał lawinę krytyki. Komentujący zwracają uwagę, że tego typu język jest daleki od dyplomacji, a sam komunikat skierowany jest wyłącznie do najbardziej zagorzałego elektoratu rządzących i ma na celu pokazanie rzekomej wyższości nad prezydentem.
Uchwała co Prezydent ma mówić. Nie wiem, czy jesteście bardziej groteskowi, zadufani czy już po prostu chorzy. I z pewnością Karol Nawrocki bardzo się tym wszystkim przejmie xD
— Magda Trzaskowska (@MTrzaskowska_) August 27, 2025
Kogoś tu równo POgięło. Prezydent nie jest waszą marionetką i swoje uchwały w buty wsadźcie będziecie wyżsi. Pajace.
— Agnieszka (@Agniesz99241049) August 27, 2025
To jest oficjalny komunikat ministerstwa?
— Martyna (@Martyna1922) August 27, 2025
Ej ale Prezydentem jest @NawrockiKn, nie Trzaskowski zebyście mu mówili co ma mówić, a czego ma nie mówić.
— Tomur (@TommLee89) August 27, 2025
Myślę że Prezydent nie weźmie sobie waszego zdania do serca 🥰 pic.twitter.com/7AmWKQmwgh
— Matthew (@MLewandows41230) August 27, 2025
Komunikat ministerstwa skomentował także m.in. były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Polityk Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że takie wytyczne przydałby się bardziej właśnie Sikorskiemu. Przypomniał jak minister "dziękował" Stanom Zjednoczonym za wysadzenie gazociągu Nord Stream, co zostało później wykorzystane przez rosyjską propagandę a nawet przedstawiciela Rosji w ONZ.
"Głupie? Głupie. Ale w sumie... przydałaby się taka uchwała wobec samego ministra Sikorskiego: co ma mówić – a ZWŁASZCZA czego nie mówić"
– stwierdził Jabłoński.
Głupie? Głupie. Ale w sumie... przydałaby się taka uchwała wobec samego ministra @sikorskiradek: co ma mówić – a ZWŁASZCZA czego nie mówić 😎 https://t.co/Xphb6yB1yN pic.twitter.com/G6uBq6gAOs
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) August 27, 2025
Co przygotował rząd?
O piśmie z MSZ mówił w środę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Stało się to na konferencji prasowej zaraz po Radzie Gabinetowej. Jak przekazał, wówczas nie zapoznał się z treścią dokumentu, ale podkreślił, że jego treść zmieściła się na... półtorej strony A4.
"Półtorej strony A4 jak na całodniową wizytę w Waszyngtonie, to nie wydaje się, aby rząd miał bardzo dużo do powiedzenia"
– oznajmił.
Dodał, że prezydent „jako najwyższy reprezentant Polski doskonale wie, co jest w interesie Polski planowane w rozmowach polsko-amerykańskich”. Ocenił też, że „u niektórych polityków prym wiedzie emocja polityczna i chęć częściowego sypania piachu w tryby”, ale - dodał - „jest też wielu ekspertów, wielu dobrych ludzi pracujących w urzędach, którzy liczą na to”, że wizyta prezydenta w Waszyngtonie okaże się sukcesem.