Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Morawiecki punktuje Hołownię! Poszło o jego zapowiedzi w trakcie kampanii

"Panie marszałku, chyba nie podniósł Pan tej sprawy wyłącznie w kampanii, by potem wyrzucić ją do kosza?" - zwrócił się do Szymona Hołowni, na najnowszym nagraniu, Mateusz Morawiecki. Sprawa dotyczy zakazu smartfonów w szkołach podstawowych.

Autor: Anna Zyzek

Po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach, w koalicji rządzącej zapanował chaos. Coraz częściej przewijają się głosy, że "czas wziąć się do pracy". No to przypomnijmy...

Reklama

W trakcie kampanii wyborczej, startujący na prezydenta RP - z ramienia Polski 2050 Szymon Hołownia - wywołał do tablicy hasło zakazu smartfonów w szkołach podstawowych. Mimo kilku spotkań w Sejmie, poruszania tego tematu podczas debat prezydenckich, realnie nie dzieje się w tym zakresie nic. 

Zaproponuję ustawę zakazującą używania smartfonów w szkołach podstawowych. Powołam Narodowy Instytut Higieny Cyfrowej, który będzie dbał o bezpieczeństwo naszych dzieci w internecie.

– brzmi przykładowa wypowiedź marszałka Sejmu na ten temat.

A to kolejna: "ban na smartfony w podstawówkach, to się musi w końcu wreszcie stać".

"I co? I nic!"

Mateusz Morawiecki, były premier RP w krótkim materiale wideo przypomniał zapowiedzi Szymona Hołowni. 

Czas, by Sejm realnie i na poważnie zajął się sprawą smartfonów. Było tyle pięknych słów, było tyle deklaracji na temat zakazu korzystania z tych urządzeń w szkołach podstawowych. Było posiedzenie Sejmu, spotkanie z panem marszałkiem Hołownią.

– mówi na filmie.

Kontynuuje: "I co? I nic! A ten problem jest naprawdę bardzo poważny".

Nie może pozostać tylko ciekawostką z kampanii wyborczej. Ciekawostką, o której wszyscy potem zapomnieli. Wszechwładza smartfonów to poważne zagrożenie dla naszych dzieci. Przekonała się o tym uczennica z Bydgoszczy. Chłopcy z jej klasy spreparowali nagie zdjęcia dziewczyny przy pomocy AI i wrzucili do siedzi. Stres, upokorzenie i cierpienie tej dziewczyny.

– przypomniał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

I jak dodaje: "tego wszystkiego by nie było, gdyby istniały odpowiednie procedury, odpowiednie zasady. Gdyby smartfony nie zniewalały dzieci od małego".

Zwrócił się także bezpośrednio do Hołowni: "Panie marszałku, chyba nie podniósł Pan tej sprawy wyłącznie w kampanii, by potem wyrzucić ją do kosza? Działajmy. Trzeba pomóc naszym dzieciom".

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl
Reklama