Przypomnijmy, na początku marca, Dariusz Matecki został "pokazowo" zatrzymany przez ABW, w momencie gdy dobrowolnie jechał do prokuratury. Sędzia Joanna Włoch zdecydowała o jego tymczasowym areszcie, co później sąd drugiej instancji uznał za niesłuszne, stosując wolnościowe środki zapobiegawcze.
Matecki wrócił na kluczowe momenty kampanii wyborczej, osiągał ogromne zasięgi w sieci, a Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego. Reakcja? Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) zaatakowała dziś Mateckiego, nazywając go "oszustem" i twierdząc, że nie przychodził do pracy w Lasach Państwowych.
"Hej szczujnio, skoro tak było to dlaczego od dwóch lat prokuratura krajowa nie przedstawiła do sądu aktu oskarżenia?" - odparł poseł PiS.
Ile można czekać, aby w sądzie zmasakrować te brednie, za które ich autorzy będą musieli w przyszłości zapłacić nie tylko karierami ale również swoim majątkiem?
– zapytał Matecki.
Hej szczujnio, skoro tak było to dlaczego od dwóch lat prokuratura krajowa nie przedstawiła do sądu aktu oskarżenia? Ile można czekać, aby w sądzie zmasakrować te brednie, za które ich autorzy będą musieli w przyszłości zapłacić nie tylko karierami ale również swoim majątkiem?
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 20, 2025