Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

"Ludzie z tamtej strony szykują się do upadku". Polityk PiS o panice w koalicji 13 grudnia

"Mamy sygnały, które do nas dochodzą i z Polski 2050, i z PSL-u, a nawet z Lewicy. Sygnały te pokazują, że ludzie z tamtej strony szykują się do upadku. Szukają sobie tylko miejsc, gdzie można by lądować - przy tym upadku - w sposób dość bezpieczny" - mówił w Poranku Radia Republika Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Autor: Anna Zyzek

Jutro o godzinie 10:00, w myśl informacji przekazanej przez rzecznika rządu - Adama Szłapkę, szef koalicji 13 grudnia, ma podać nowy skład Rady Ministrów - w ramach rekonstrukcji rządu. 

Reklama

Jak będzie wyglądać zapowiadana od dawna rekonstrukcja rządu - jeszcze nie wiadomo. Niemniej, niektórzy z polityków koalicji 13 grudnia, rzucają pewne światło na - prawdopodobnie - nowy skład rządu. Wybrzmiewa narracja o "odchudzonym rządzie".

W mediach przebijają się jednak doniesienia o tym, że wicepremierem ma zostać Radosław Sikorski, o którym jeszcze nie tak dawno temu spekulowano w kontekście "zastąpienia Donalda Tuska". Tyle, że na stanowisku szefa rządu. 

Czarnek: szykują się do upadku

Gościem Poranka w Radiu Republika był dziś Przemysław Czarnek, były szef MEiN. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że z relacji parlamentarzystów wchodzących w skład koalicji 13 grudnia wynika, iż wewnątrz obozu rządzącego panuje strach.

"Rekonstrukcja czegoś, co i tak przestało funkcjonować już jakiś czas temu, bo tylko na starcie funkcjonowało i to w sposób bardzo brutalny, ma znikome znaczenie. Albo i żadnego znaczenia. W związku z tym, czekamy na to - bez żadnych emocji. Wydaje się, że tam w środku buzuje nieprawdopodobnie"

– ocenił.

I kontynuował: "mamy sygnały, które do nas dochodzą i z Polski 2050, i z PSL-u, a nawet z Lewicy. Sygnały te pokazują, że ludzie z tamtej strony szykują się do upadku. Szukają sobie tylko miejsc, gdzie można by lądować - przy tym upadku - w sposób dość bezpieczny. Wszyscy wiedzą, że ten rząd upada, a rekonstrukcja jest tylko pewnego rodzaju reanimacją".

Prowadzący audycję nawiązali do ostatniej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. I przyznali - że studził on emocje związek z ewentualnym upadkiem rządu Tuska. Przypominamy:

"Ten fatalny rząd musi zakończyć swoją fatalną, haniebną działalność. To musi się skończyć. Ale żeby do tego doprowadzić, musimy przejść kilka etapów"- powiedział prezes PiS w Lublinie.

Jak dodał, pierwszą ważną sprawą, jest 6 sierpnia, czyli dzień zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. "Oni kombinują dalej i nie wiadomo, co w tym ostatecznym momencie się stanie. Obecność bardzo wielu ludzi pod Sejmem jest ogromnie ważna. To takie zadanie na dziś, bo to bardzo niedługo" - zaznaczył Kaczyński.

"Od tego jest szef, żeby studzić emocje, od tego są wiceszefowie, żeby uzupełniać to studzenie emocji. Ja studzę emocje, jeśli chodzi o oczekiwania. Nie oczekuję od rekonstrukcji niczego. A to, że wicepremierem zostanie Radosław Sikorski... Nawet, gdyby został premierem, to nie ma większego znaczenia. Człowiek, który zgrywa pozory jakiegoś dyplomaty, a jednocześnie odpala się tak szybko, że mówi do biskupów, aby zdjęli sukienki, a jednocześnie zapisał się do PiS. To są ludzie, którzy nie mają żadnej legitymacji do rządzenia Polską, więc to, kto będzie wicepremierem, nie ma żadnego znaczenia"

– przyznał Czarnek.

Cała rozmowa z prof. Czarnkiem w oknie poniżej:

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, Radio Republika
Reklama