W kampanii wyborczej przed wyborami 2023 r. Donald Tusk i inni przedstawiciele grzmieli na temat rzekomego upartyjnienia i nepotyzmu w państwowych spółkach i innych instytucjach publicznych. Po zmianie władzy proceder upartyjnienia kwitnie w najlepsze i z miesiąca na miesiąc media publikują nowe tego dowody.
Tym razem redakcja "Super Expressu" przyjrzała się obsadzie dyrektorskich stanowisk w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
"To, co dzieje się w PFRON, wykracza jednak ponad typowo polityczne praktyki"
- zauważa autor tekstu, Jacek Prusinowski.
Zaznacza, że w ciągu ostatnich miesięcy wymieniono ośmiu regionalnych dyrektorów funduszu, z których aż sześciu ma bezpośrednie związki z Lewicą i najczęściej kandydowali w jej barwach w wyborach samorządowych lub parlamentarnych.
Według źródeł SE, ma to być zasługa kierownictwa PFRON, "które pilnuje, by ludzie partii mieli stanowiska".
Wśród wspomnianych dyrektorów-byłych kandydatów Lewicy, znaleźli się Iwona Spychała-Długosz (kandydata do sejmiku), Robert Szyszka (kandydat do rady powiatu), Dariusz Daraż, Monika Wac (kandydatka do sejmiku), Bartosz Baszczyński (kandydat do sejmiku) oraz Kamila Gołębiowska (radna).
To Dariusz Baszczyński nowy dyrektor PFRON w Szczecinie. Poprzednie stanowisko - pracownik biura europosła Nowej Lewicy Bogusława Liberadzkiego.
— Tomasz Duklanowski (@TDuklanowski) July 27, 2025
Baszczyński, to także kolega byłego ministra Dariusza Wieczorka.
O obsadzeniu PFRON przez komuchów z Nowej Lewicy, więcej w @se_pl pic.twitter.com/BbgOVoVM50
Redakcja poprosiła o komentarz PFRON, jednak jak dotychczas nie otrzymała odpowiedzi.