O sytuacji poinformował Salon 24. Państwowe obchody organizuje Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Jeden z twórców i liderów KOR Antoni Macierewicz twierdzi, że nie został na nie zaproszony.
Nie dostałem zaproszenia i wcale mnie to nie dziwi. Donald Tusk zrobi wszystko, żeby zawłaszczyć KOR dla swoich celów. Chce, żeby organizacja ta była kojarzona jako lewicowa, postkomunistyczna i próbuje wygumkować rolę tych, z którymi obecnie się nie zgadza. Czy to chamskie, że nie dostałem zaproszenia? Nie. To po prostu element antypolskich zachowań Donalda Tuska
– powiedział Antoni Macierewicz.
"Formuła wykluczająca"
Na liście gości nie ma także wrocławskich działaczy związanych z KOR, którzy nie są kojarzeni z obecną władzą. Chodzi o Krzysztofa Turkowskiego, Jarosława Brodę czy Krzysztofa Grzelczyka.
Pamiętam rocznicowe obchody z 2006 roku, którym patronował prezydent Lech Kaczyński. Wśród odznaczonych byli dawni działacze KOR, również ci występujący przeciwko ówczesnemu rządowi PiS. Tegoroczna formuła obchodów, wykluczająca udział osób spoza grona klakierów premiera Tuska, jest czymś absolutnie niebywałym
– powiedział Grzelczyk.
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych twierdzi natomiast, że 11 września wysłał "eleganckie zaproszenie do pana Antoniego Macierewicza", ale ten miał go nie odebrać. Rozmówcy portalu przekonują, że nikogo nie ignorują.
Przypomnijmy, że Komitet Obrony Robotników (KOR) powstał 23 września 1976 r. jako bezpośrednia odpowiedź na represje władz PRL wobec uczestników robotniczych protestów w czerwcu 1976 r. (m.in. w Radomiu i Ursusie). Inicjatorami powołania organizacji byli intelektualiści i działacze opozycyjni. Wśród założycieli znaleźli się m.in. Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz, Jan Józef Lipski, Edward Lipiński, Jerzy Andrzejewski i Piotr Naimski.