Od niedzieli politycy Centrum oficjalnie rozpoczynają działalność jako partia polityczna. To kolejny etap budowy środowiska, które powstało po odejściu części parlamentarzystów z Polski 2050.
Z klubu powstała partia
W niedzielę przed południem media otrzymały zaproszenie na konferencję prasową dotyczącą utworzenia nowej partii. Jak zaznaczono, „krótki czas informacji wynika z dynamiki politycznych działań w ostatnich godzinach”. W konferencji udział biorą minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz europoseł Michał Kobosko.
Nowa partia powstała na bazie klubu parlamentarnego Centrum, który utworzono w połowie lutego po rozłamie w Polsce 2050. Wówczas Paulina Hennig-Kloska, po przegranych wyborach na przewodniczącą ugrupowania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła partię i powołała własny klub parlamentarny.
Pod koniec maja zarejestrowano Stowarzyszenie Centrum, na którego czele stanęła Hennig-Kloska. Zapowiadając budowę nowego środowiska politycznego podkreślała wówczas: „Centrum to szukanie rozwiązań, które łączą, a Polska będzie zawsze w Centrum naszych działań”.
Fatalny prognostyk na start
Zanim jednak nowa partia zdążyła oficjalnie wystartować, wyborcy wysłali jej wyjątkowo chłodny sygnał. Jak przypominamy, w opublikowanym w ostatnich dniach sondażu CBOS, przeprowadzonym w dniach 6–8 lipca, a więc jeszcze przed niedzielnym ogłoszeniem powstania partii, Centrum uzyskało zaledwie 0,1 proc. poparcia.
To najniższy wynik spośród wszystkich ugrupowań uwzględnionych w badaniu. Co więcej, odpowiedź „inna partia”uzyskała dwukrotnie wyższy rezultat – 0,2 proc.
Na jaką partię Polacy oddadzą głos w wyborach do Sejmu? Odpowiedzi osób zamierzających głosować, jeśli wybory odbyłyby się w najbliższą niedzielę📊
— CBOS (@CBOS_Info) July 10, 2026
📗Komunikat #CBOS Flash "Preferencje partyjne w pierwszej dekadzie lipca (CATI)"➡️ https://t.co/95tjebdQG5#poparciedlapartii pic.twitter.com/htBszLIyNU