Po wyborach prezydenckich, szef rządu Donald Tusk zapowiedział rekonstrukcję rządu, a jej termin wskazał na 15 lipca.
- Nie mówię tutaj o zmianie nazwisk, ale przede wszystkim o zmianie struktury rządu - zastrzegł w czerwcu w Sejmie, choć potem dodał, że na pewno "pojawią się nowe twarze".
Media od kilku tygodni spekulują o kształcie rekonstrukcji i rzucają kolejne nazwiska. A wszystko to w kontekście licznych tarć w koalicji rządzącej. Do sprawy odniósł się dzisiaj w rozmowie w programie Onetu Piotr Zgorzelski z PSL.
- Rekonstrukcja rządu ma swój finał 15 lipca. Ale muszę powiedzieć, że jeżeli tak jest, to pan premier Donald Tusk wykazuje się tutaj dużym masochizmem politycznym. 15 lipca to rocznica bitwy pod Grunwaldem, kiedy Polacy pogonili Niemców. A przecież wszyscy wiedzą, w PiS wszyscy wiedzą, kto stoi na czele polskiego rządu
- powiedział Zgorzelski.
Z obfitości serca mówią usta...
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) July 8, 2025
Wicemarszałek @PZgorzelskiP o rekonstrukcji rządu pic.twitter.com/FMykBfFDNV
Marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia będzie namawiał koalicjantów, by negocjacje ws. rekonstrukcji rządu zakończyły się do planowanego na 23-25 lipca posiedzenia Sejmu. Jego zdaniem, to bardziej realistyczny termin niż wskazany wcześniej przez premiera Donalda Tuska 15 lipca.