Jutro premier Donald Tusk przedstawi w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu; po jego wystąpieniu odbędzie się debata i głosowanie. Propozycja szefa rządu to reakcja na przegraną Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich.
Wczoraj wieczorem odbyło się kolejne spotkanie liderów koalicji z udziałem Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołowni (Polska 2050-TD), wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego (Lewica) oraz wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL-TD).
Czarzasty pytany dziś przez dziennikarzy w Sejmie o przebieg rozmów, ocenił, że były dobre. Poinformował, że liderzy koalicji omówili treść expose premiera oraz plany dotyczące rekonstrukcji rządu. "Nie wchodziliśmy w szczegółowe rozwiązania" - podkreślił.
Wicemarszałek Sejmu przekazał, że rekonstrukcja planowana jest na przełomie lipca i sierpnia, ale - jak dodał - "pewnie będzie w lipcu". "Będzie dotyczyła zarówno spraw strukturalnych, programowych, bo ustalimy rzeczy, które musimy do końca kadencji na pewno zrobić. No i na koniec spraw kadrowych. To normalna sprawa, że po połowie kadencji trzeba pooceniać ministrów. Jedni są lepsi, drudzy są gorsi" - zauważył Czarzasty.
Dopytywany o projekty ustaw, które zdaniem klubu Lewicy powinny zostać zawarte w wystąpieniu premiera, Czarzasty wymienił projekt ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz dwa projekty ustaw dotyczące rynku pracy. Pierwszy zakłada zakaz bezpłatnych staży i praktyk, drugi wlicza do stażu pracy okresy prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej oraz wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia. Czarzasty, jak przyznał, chciałby, by Lewica wzięła w przyszłości odpowiedzialność za odrębny resort budownictwa.