Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Jest pan miernym naśladowcą Tuska”. Przy wniosku o odwołanie Krajewskiego padła słynna wypowiedź szefa rządu

- Jest pan miernym naśladowcą Donalda Tuska, który powiedział, że skoro Platforma Obywatelska ma 30 proc. w wyborach, to będzie realizował 30 proc. swojego programu. Wy macie 2 proc., więc realizujecie 2 proc. - zwrócił się do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego poseł PiS Krzysztof Ciecióra, przedstawiając wniosek o odwołanie polityka PSL. Podkreślił, że dla części ludowców wieś stała się jedynie uzasadnieniem ich obecności w polityce.

W czwartek Sejm zajął się złożonym przez posłów PiS wnioskiem o odwołanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Z mównicy przedstawił go Krzysztof Ciecióra.

Na wstępie zaznaczył, że powodem złożenia wniosku jest dopuszczenie przez polityka PSL m.in. do podpisania umowy z Mercosur oraz nowej umowy z Ukrainą.  

Ciecióra mówił też o systemowym zagarnięciu instytucji rolniczych przez PSL. -  Na Podlasiu mówią że, nie ma instytucji rolniczej w której w kierownictwie nie byłoby kogoś z PSL-u. A mnie najbardziej boli to, co zrobiliście ze szkołami rolniczymi. Panie Ministrze Krajewski, to jest absolutnie skandal. Wyrzucenie dyrektorów na zbity pysk. Ci dyrektorowie są dzisiaj przywracani przez sądy, ale wy podzieliliście społeczności szkolne - powiedział.

"Mamy największy w historii kryzys w rolnictwie. Rolnicy stracili opłacalność w każdym obszarze. Mleko 1,40 zł, tuczniki 4 zł, pszenica 600 zł, kukurydza 600 zł, ziemniaki 80 gr za kilogram i często brakuje kupca. Chwalicie się rekordowym eksportem, no dobrze, tylko kto zyskuje na tym eksporcie i dlaczego nie rolnicy"

– wyliczał dalej.

Jak stwierdził, "rolnik nie prosi dzisiaj o cuda. On chce usłyszeć trzy rzeczy - kiedy sprzeda, za ile i co go czeka w następnym sezonie. Dzisiaj na wsi nie ma jednego problemu. Jest co najmniej pięć codziennych lęków o przyszłość - stwierdził. Wskazał tu na brak płynności finansowej, brak zbytu, utrudnione dopłaty i kontrole, wzrosty kosztów energii i brak uczciwości rynku.

"No, ale przecież czego można od pana oczekiwać w realizacji swoich obietnic i tych rzeczy, które pan zapowiedział. Jest pan miernym naśladowcą Donalda Tuska, który powiedział, że skoro Platforma Obywatelska ma 30 proc. w wyborach, to będzie realizował 30 proc. swojego programu. Wy macie 2 proc, więc realizujecie 2 proc."

– powiedział i wymienił wiele z niespełnionych obietnic wyborczych PSL.

Ciecióra opowiedział też - jak stwierdził - zabawną anegdotę z posiedzenia komisji rolnictwa, na której opiniowano wniosek o odwołanie Krajewskiego. Jak przekazał, negatywną opinię udało się uzyskać większości rządzącej zaledwie jednym głosem. Ale nie to rozbawiło go najbardziej.

"Pan minister Krajewski zarzucił mi, że nie mogę reprezentować rolników, bo w oświadczeniu majątkowym nie wpisałem dochodu z rolnictwa. Bardzo szybko sprawdziłem, okazało się, że pan minister również nie ma takiego dochodu w oświadczeniu majątkowym. Nie wiem, kto panu doradza, ale ja mam taką zasadę - otaczam się ludźmi mądrzejszymi od siebie. Nie wiem, czemu pan robi odwrotnie"

– powiedział.

Na końcu wystąpienia ponownie zwrócił się do Krajewskiego - Panie Ministrze przyznam się, że mój żal do pana [...] jest taki, że - tak czysto po ludzku - też jestem z ruchu ludowego. Zresztą pan się o tym wczoraj dowiedział, po kolejnych atakach na mojego ojca. Mi najbardziej jest przykro dlatego, że ludowcy, że pan, postanowiliście przede wszystkim stać się taką atrakcją liberalnych elit. Taką atrakcją salonu III RP. Że dla was ważniejsze stały się uznanie w Gazecie Wyborczej, w TVN, to, żeby was poklepali po ramieniu, niż to, żeby pracować na rzecz polskiego rolnika - powiedział.

"Wieś stała się tylko dodatkiem i uzasadnieniem waszej obecności w polityce. Wpinką w waszej marynarce. Oni pana nie polubią, oni pana naprawdę nie zaakceptują na dłuższą metę. Pańscy sojusznicy z rządu, którzy są skrajnie antyrolniczy, nigdy pana nie zaakceptują"

– oznajmił.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane