Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Burzliwa debata po wywiadzie Jakiego dla TV Republika. "Zastosuj się do wskazań prezesa Kaczyńskiego"

Wywiad Patryka Jakiego dla TV Republika wywołał w mediach społecznościowych gorącą dyskusję między przedstawicielami różnych frakcji w Prawie i Sprawiedliwości. Z obu stron padły zarzuty o próbę rozbijania jedności partii. Głośnym elementem burzliwej debaty był spór między Marcinem Horałą a Tobiaszem Bocheńskim, w którym ten drugi nakazał oponentowi "lojalność wobec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego".

W mijającym tygodniu Prawo i Sprawiedliwość podczas posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego partii dyskutowało o powołaniu przez Mateusza Morawieckiego, wiceprezesa PiS i byłego premiera, stowarzyszenia Rozwój Plus. Według medialnych doniesień, do stowarzyszenia dołączyło ok. 50 polityków, w tym wielu aktywnych członków PiS.

Po posiedzeniu prezydium, Rafał Bochenek, rzecznik PiS, Rafał Bochenek, stwierdził, że stowarzyszenie to jest "sprzeczne ze statutem PiS", co "rodzi konsekwencje dyscyplinarne". Dodał, że PiS zamierza powołać radę ekspercką, do której zaprosił członków stowarzyszenia.

W piątek Jarosław Kaczyński, prezes PiS, zapowiedział, że "dla ludzi, którzy by się w to angażowali miejsc na naszych listach nie będzie". W jego ocenie stowarzyszenie Morawieckiego ma charakter organizacji politycznej.

Mateusz Morawiecki w sobotę w wywiadzie dla RMF FM ocenił, że stowarzyszenie nie jest odrębnym bytem politycznym, sprzecznym ze statutem PiS i "będzie działać bardzo szeroko na niwie współpracy z samorządowcami, z przedsiębiorcami, z młodymi ludźmi, z różnymi środowiskami, którym dzisiaj troszeczkę nie jest po drodze z tym takim bardzo ostrym radykalnym nurtem PiS".

Dodał, że jest umówiony w poniedziałek na rozmowę z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

 Jestem i będę w Prawie i Sprawiedliwości (...) Chcę absolutnie przysłużyć się do tego, żeby odsunąć ten rząd od władzy - podkreślił były premier.

Dwie tendencje w PiS

Widoczne są dwie główne tendencje w Prawie i Sprawiedliwości - jedna skupiająca się na odzyskaniu wyborców, którzy odeszli do elektoratu Konfederacji lub Konfederacji Korony Polskiej, zmierzająca do zaostrzenia kursu w prawo, druga - wypełniająca założenie "wielkiego namiotu", szukająca wyborców centrowych, umiarkowanych, stawiająca w centrum kwestie gospodarcze i inwestycyjne.

W tle pojawia się także wybór Przemysława Czarnka, kojarzonego bardziej z frakcją ostrego kursu, na kandydata na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Spór między przedstawicieli frakcji zaognił się po wczorajszym wywiadzie europoseł Patryka Jakiego w TV Republika. Jaki, przez lata członek Solidarnej (potem Suwerennej) Polski, a od niedawna wiceprezes PiS, porównał Jarosława Kaczyńskiego do selekcjonera.

Zdecydował, że w tej konkretnej grze kapitanem będzie Przemysław Czarnek. To decyzja bardzo głęboko przemyślana i wydaje się, że to jest głównym źródłem problemu. Jest czas na refleksję w tej sprawie. Oni, ta część wokół Mateusza Morawieckiego, nie chcą się zgodzić z tą decyzją i mówią, że muszą stworzyć stowarzyszenie. Z jednej strony mówią tak, że PiS czyli drużyna polska obrała zły kierunek, bo obrała kierunek na prawo z Przemysławem Czarnkiem, a powinniśmy obrać kierunek na centrum. Na szczęście mamy twarde dane. Jak ja słyszę, że mamy walczyć o głosy Hołowni, oczywiście trzeba walczyć o każdy głos, ale przede wszystkim trzeba zobaczyć, gdzie są wyborcy, którzy kiedyś głosowali na PiS lub kandydata PiS na prezydenta, gdzie tych kilka milionów ludzi uciekło

- mówił w TV Republika Jaki.

Wskazywał, że znacznie więcej wyborców PiS zaczęło głosować na Konfederację czy Konfederację Korony Polskiej i polityków z nimi związanych niż na partie centrowe.

Kiedy ja słyszę, że powinniśmy zwrócić się do wyborców Hołowni, to znaczy, że ma problemy z matematyką - dodał.

Europoseł nie szczędził w wywiadzie uwag polityce prowadzonej przez Mateusza Morawieckiego i jego akolitów.

Buda: Jaki przeoczył, że większość kariery był poza PiS

Na wywiad Jakiego w TV Republika zareagowali w mediach społecznościowych politycy blisko współpracujący z Morawieckim.

Dzisiaj jak na dłoni widać różnicę podejść. Premier Mateusz Morawiecki mówi o tym jak poszerzać poparcie dla PiS, jak wrócić do tego co było możliwe w 2019 roku. Mówi o jedności. Duet Patryk Jaki i Jacek Kurski (rozbijający PiS w 2011) w skoordynowanych wypowiedziach w swoich wywiadach próbują wbić ponownie klin w nasze środowisko. Panowie przestańcie - zaapelował Piotr Müller, europoseł PiS, były rzecznik rządu.

Patryk Jaki naucza o lojalności i graniu do jednej bramki, przeoczył tylko drobną okoliczność, większość swojej kariery był poza PiS (PO, SP, SuwPol), a w 2011 r. z kolegami wyszedł i próbował rozbić PiS, a później przez 10 lat z nim konkurował - zwrócił uwagę europoseł Waldemar Buda, były minister rozwoju.

Starcie Horała-Bocheński

Do wymiany zdań doszło między dwoma politykami Prawa i Sprawiedliwości - Marcinem Horałą, posłem, byłym wiceministrem infrastruktury i pełnomocnikiem rządu ds. CPK, a Tobiaszem Bocheńskim, europosłem, byłym kandydatem na prezydenta Warszawy i wojewodą mazowieckim i łódzkim.

Widać jak na dłoni kto wycisza spory, chce mówić o tym, jak prezentować pozytywny program dla Polaków i odbierać poparcie Tuskowi w każdej grupie elektoratu. Kto zaś chce zostawić Tuskowi wolne pole do łowienia we wszystkich grupach wyborców poza radykałami, a ataki kieruje głównie do wewnątrz obozu. Widać też oczywiście, jak różnie mamy naostrzone kredki w naszym piórniku

- napisał w mediach społecznościowych Horała.

W odpowiedzi Bocheński oskarżył środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego o fakt medialnego rozgłosu na temat "podziału w PiS", a także założenie stowarzyszenia "bez zgody i wbrew woli" prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

- Odmówiliście zastosowania się do wyrażonych publicznie i bezdyskusyjnie instrukcji Pana Prezesa Kaczyńskiego, a mówicie o lojalności względem Prawa i Sprawiedliwości? - pytał Horałę. 

Założyliście stowarzyszenie, żeby zdobywać nowych wyborców poza strukturą Prawa i Sprawiedliwości i myślicie, że - mówiąc Twoim językiem - wyborcy oraz politycy to nienajostrzejsze kredki, którzy nie rozumieją co się dzieje? Nie ma takiej aktywności politycznej, której nie można realizować w ramach PiS w celu przyciągania nowych wyborców. Gdy się zakłada nowy podmiot polityczny, to się pracuje na nową markę, a nie na PiS. A gdy się dzieli prawicę, to Tusk wygrywa wybory. Żeby to pojąć nie potrzeba nawet temperówki

- dodał.

Do wpisu Bocheńskiego odniósł się były szef MSZ, Szymon Szynkowski vel Sęk.

- Wyborcy PiS, co widać powszechnie, oczekują walki ramię w ramię o nasz wspólny sukces i zwycięstwo nad Tuskiem, a nie zaczepek w mediach. Tym się zajmijmy, drogi kolego.

Morawiecki: Polska bez Tuska. Jaki: Postanowili mnie obrażać

Mateusz Morawiecki w serwisie X przypomniał fragment porannego wywiadu ze swoim udziałem, w którym stwierdził, że "jego miejsce w PiS, a jego misją jest walka o interesy Polaków".

- Jedyny mój cel? Polska bez Tuska! Reszta to didaskalia. Spokojnego wieczoru wszystkim - napisał w innym wpisie. 

Patryk Jaki stwierdził w wieczornym wpisie, że "ludzie MM postanowili wulgarnie go obrażać".

- Śmiem jednak sądzić, że dlatego, aby zniechęcić do wysłuchanie tego wywiadu - który punkt po punkcie rozkłada ich “opowieści”. Więc tym bardziej warto wysłuchać. I na koniec kluczowe pytanie: czy akcja, którą od pierwszego dnia ogłoszenia Przemysława Czarnka prowadzi MM ze swoimi ludźmi pomaga PiS czy PO? Niech każdy w swoim sumieniu sobie odpowie a wszystko ułoży się w całość - napisał.

Do sporu nie odnieśli się w mediach społecznościowych inni przedstawiciele kierownictwa PiS.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej