Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Jak obłowił się Robert Korzeniowski. „Gazeta Polska”: Uśmiechnięte zlecenia dla byłego mistrza olimpijskiego

Firma zatrudnionego w Ministerstwie Sportu i Turystyki Roberta Korzeniowskiego zawarła dwie umowy o współpracy z Polską Organizacją Turystyczną, nadzorowaną przez… resort sportu. Państwowe dotacje od instytucji i podmiotów kierowanych lub kontrolowanych przez ludzi Koalicji Obywatelskiej otrzymuje też fundacja byłego sportowca.

Autor:

To jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców. 57-letni Robert Korzeniowski to czterokrotny mistrz olimpijski i wielokrotny mistrz świata i Europy w chodzie. Należy do grona zwolenników Koalicji Obywatelskiej (wcześniej Platforma Obywatelska). W 2011 roku w czasie kampanii wyborczej do parlamentu przekonywał do głosowania na ugrupowanie Donalda Tuska, który stał wówczas na czele rządu PO-PSL. Korzeniowski brał też wówczas aktywny udział w kampanii wyborczej. Trzy lata później, w 2014 roku, wraz Tuskiem uczestniczył w „Biegu wolności”. Gdy lider KO wrócił na stanowisko premiera, Korzeniowski był m.in. jednym z gości specjalnych podczas Dnia Dziecka zorganizowanego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że pod rządami Donalda Tuska były sportowiec może liczyć na wymierne profity. Korzeniowski od półtora roku zarabia na współpracy z Ministerstwem Sportu. Z kolei jego firma dostała dwa zlecenia z nadzorowanej przez ten resort Polskiej Organizacji Turystycznej. Nie wiadomo jednak, jakie w 2024 roku były obroty firmy Korzeniowskiego, bo w sądzie nie złożono sprawozdania finansowego. To nie wszystko. Fundacja byłego sportowca od lat otrzymuje dotacje ze stołecznego samorządu kierowanego przez Rafała Trzaskowskiego, a po zmianie władzy zawarła dwa kontrakty z jedną ze spółek wchodzących w skład kontrolowanej przez Skarb Państwa grupy Orlen. „Gazeta Polska” prześwietliła interesy Roberta Korzeniowskiego.

Pensja z Ministerstwa Sportu

13 grudnia 2023 roku w zaprzysiężonym rządzie Donalda Tuska tekę ministra sportu i turystyki objął Sławomir Nitras. W tym czasie zarejestrowana w 2019 roku Fundacja Roberta Korzeniowskiego, prowadząca klub RK Athletics, otrzymała z tego resortu dotację w wysokości 75 tys. zł na realizację projektu: „Wspieranie promocji sportu poprzez organizację w Polsce w roku 2024 międzynarodowych imprez mistrzowskich, zawodów z cyklu Pucharu Świata oraz zawodów zaliczanych do klasyfikacji światowej międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski”. Umowa została formalnie zawarta 29 kwietnia 2024 roku, a impreza zorganizowana m.in. ze środków ministerstwa – „Korzeniowski Warsaw Race Walking Cup 2024 World Walking Tour Gold” – odbyła się 5 maja. Niespełna pół roku później Korzeniowski został doradcą Nitrasa, a po jego odejściu z resortu doradza obecnemu ministrowi Jakubowi Rutnickiemu. Formalnie Korzeniowski współpracę z resortem – jak ujawniła „Gazeta Polska Codziennie” – rozpoczął 30 października 2024 roku. Jego miesięczne wynagrodzenie wynosi 11 640 zł brutto. Przez ostatnie półtora roku było to więc w sumie blisko 210 tys. zł. „Robert Korzeniowski został zaangażowany do współpracy ze względu na wyjątkowe kompetencje eksperckie, potwierdzone zarówno wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu sportem, jak i unikalnym dorobkiem sportowym. Decyzja o współpracy wynikała z potrzeby powołania wiodącego eksperta odpowiedzialnego za przygotowanie konsultacji i rekomendacji do największego w historii dokumentu strategicznego polskiego sportu – Strategii Rozwoju Sportu 2040 oraz zadań związanych z analizą możliwości organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce” – tłumaczyła w odpowiedzi na pytania „Gazety Polskiej Codziennie” Aleksandra Chalimioniuk, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu.

Zaznaczyła, że Korzeniowski ze swojej pracy dla resortu sporządza comiesięczne raporty. Na podstawie ustawy o dostępnie do informacji publicznej "Gazeta Polska" wystąpiła więc o te dokumenty. Ministerstwo odmówiło. Złożyliśmy więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Umowy z Orlen Termika i środki z warszawskiego Ratusza

Z ustaleń „GP” wynika, że Fundacja Korzeniowskiego już pod rządami Donalda Tuska zawarła dwie umowy z wchodzącą w skład kontrolowanej przez Skarb Państwa grupy Orlen – firmą Orlen Termika. „(…) pierwsza z nich dotyczyła półrocznego projektu popularyzacji sportu dzieci i młodzieży w Warszawie (2024), druga natomiast sponsoringu Warsaw Race Walking Cup (2025). Decyzje o współpracy sponsoringowej podejmowane są m.in. na podstawie analizy zasięgu wydarzenia, ekwiwalentu reklamowego oraz możliwości ekspozycji logotypu, co przekłada się na spełnienie określonych w ramach umowy sponsoringowej świadczeń” – napisał w odpowiedzi na pytania „GP” Zespół Prasowy grupy Orlen. Nie chciał jednak ujawnić szczegółów współpracy. Na stronie Fundacji jako podmioty wspierające jej działalność jest wymieniona nie tylko Orlen Termika, ale także m.in. Miasto Stołeczne Warszawa, którego prezydentem jest Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej. „GP” dotarła do informacji, że w sumie w latach 2020–2025 organizacja Korzeniowskiego z warszawskiego samorządu otrzymała ponad 677 tys. zł. Najwięcej, 406 tys. zł, w ramach 5 dotacji przekazał bezpośrednio Urząd Miasta. W odpowiedzi na pytania „GP” kierowany przez Trzaskowskiego Ratusz stwierdził, że były to środki przyznane w ramach otwartych konkursów ogłaszanych przez Biuro Sportu i Rekreacji, na podstawie decyzji prezydenta Trzaskowskiego. Oprócz tego Korzeniowski jest członkiem Kapituły Plebiscytu na Najlepszych Sportowców Warszawy, organizowanych przez stołeczny urząd miasta. Nie otrzymuje za to żadnego wynagrodzenia. „Jednocześnie w ramach działań organizacyjnych plebiscytu Pan Robert Korzeniowski brał udział w kampaniach w social mediach (krótkie spoty) zachęcające do głosowania w Plebiscycie, za co również nie otrzymywał wynagrodzenia” – podkreślił w odpowiedzi warszawski Ratusz.

Fundacja Korzeniowskiego otrzymywała też środki od urzędów dzielnicowych zarządzanych przez polityków KO. W latach 2020–2023 dostała 73 tys. zł z kasy Urzędu Dzielnicy Warszawa-Mokotów. Były to środki m.in. na obóz lekkoatletyczny zorganizowany przez Klub RK Athletics, a także różnego rodzaju wydarzenia sportowe, jak Mokotowski Miting Lekkoatletyczny Korzeniowski Cup (2021 i 2022) czy Mokotowski Festiwal Chodu Sportowego – Korzeniowski Eco Walking Challange (2022). W latach 2021–2025 Fundacja byłego sportowca otrzymała w formie dotacji ponad 46 tys. zł z Urzędu Dzielnicy Warszawa-Praga Południe oraz ponad 152 tys. zł (m.in. na organizację różnego rodzaju imprez lekkoatletycznych) z Urzędu Dzielnicy Warszawa-Wawer.

Brak sprawozdań i umowy z POT

Od lutego 2015 roku działa również spółka Roberta Korzeniowskiego (jest jej współwłaścicielem i członkiem zarządu) o nazwie identycznej jak klub sportowy prowadzony przez Fundację – RK Athletics. Z KRS wynika, że podmiot ten od lipca 2021 roku do maja 2024 roku miał zawieszoną działalność. „GP” sprawdziła, że spółka po jej ponownym uruchomieniu zawarła opiewające w sumie na blisko 35 tys. zł brutto dwie umowy z Polską Organizacją Turystyczną, nadzorowaną przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, z którym współpracuje Korzeniowski. POT w odpowiedzi na pytania „GP” przekonuje, że nie ma mowy o żadnym konflikcie interesów. „Polska Organizacja Turystyczna jest instytucją nadzorowaną przez ministra właściwego do spraw turystyki, którym obecnie jest Minister Sportu i Turystyki. Po pierwsze Robert Korzeniowski nie pełni żadnej funkcji związanej z nadzorem nad POT i jego współpraca z Ministerstwem Sportu nie ma żadnego związku z naszą działalnością. Po drugie – nadzór w potocznym rozumieniu mylony jest z podległością. W świetle prawa czynności nadzorcze są precyzyjnie opisane i nie ma w ich ramach – jak sugeruje to pytanie – wpływania na zawierane przez POT umowy. POT jest instytucją nadzorowaną przez ministerstwo, ale nie podległą ministerstwu” – przekonuje Tomasz Marzec, rzecznik prasowy POT. Dodał, że organizacja nie finansowała przelotu ani pobytu Korzeniowskiego we Włoszech podczas igrzysk. 

Druga umowa spółki byłego sportowca z POT dotyczyła jego udziału w EXPO 2025 w Osace. Opiewała na 25 tys. zł brutto. Także w tym wypadku POT podkreśla, że nie pokrywał żadnych dodatkowych kosztów (przelot, nocleg) związanych z udziałem byłego sportowca w wydarzeniu w Japonii. Co na to resort sportu? Nie wiadomo. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Brak sprawozdań w sądzie rejestrowym

„GP” chciała sprawdzić obroty oraz przychody spółki po ponownym uruchomieniu działalności spółki RK Athletics. Podmiot ten nie złożył jednak sprawozdania za 2024 rok. Takie dokumenty nie wpłynęły również do sądu rejestrowego za lata 2019, 2020 i 2021. Zapytaliśmy o to warszawski sąd rejestrowy. Do momentu zamknięcia numeru „Gazeta Polska” nie otrzymalła jednak odpowiedzi. O brak sprawozdań oraz przychody spółki „GP” zapytała Justynę Korzeniowską, żonę byłego sportowca. Wraz z mężem jest ona udziałowcem i członkiem zarządu RK Athletics. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pytania w związku z publikacją wysłaliśmy też do Roberta Korzeniowskiego. Zapytaliśmy go nie tylko o brak sprawozdań jego spółki, ale także m.in. o umowy z POT, a także o to, kto finansował jego wyjazd do Japonii oraz Włoch. Nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej