Paulina Henning-Kloska poinformowała w środę rano, że 15 posłów i 3 senatorów odchodzi z Polski 2050. Posłowie utworzą nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum. 15 posłów pozostało w ugrupowaniu, na którego czele stanęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Szymon Hołownia podczas rozmowy z dziennikarzami na sejmowym korytarzu zdradził, że powodem rozłamu i wyjścia z partii grupy parlamentarzystów była "kliniczna nienawiść niektórych" do nowej lider wyłonionej w niedawnych wyborach.
W zamkniętych grupach społecznościowych
Na te słowa, już poza kamerami odpowiedziało Centrum. Parlamentarzyści nowego klubu Centrum w nieoficjalnych rozmowach z reporterami PAP przekonywali, że decydujący wpływ na rozłam miała aktywność polityków Polski 2050 z obu frakcji na różnych grupach społecznościowych (głównie na Signalu). Miały tam padać wzajemne obelgi typu „bydlaki”, „oszuści” itp. To miało doprowadzić do podziału, którego nie udało się już zasypać mimo podejmowanych prób. Do ostatniej miało dojść jeszcze w poniedziałek, ale "rozłamowcy" byli już zdecydowani o opuszczeniu Polski 2050.
Fragmenty wymiany zdań z korespondencji na zamkniętych grupach ujrzały światło dzienne, jak rozważania minister kultury Marty Cienkowskiej, która w nieparlamentarny sposób pisała o konieczności powtórzenia wyborów na przewodniczącego ugrupowania.