Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Poważna diagnoza sytuacji na prawicy. "Dopisywanie Brauna jest pozbawione podstaw i sensu"

- Uważam, że ta arytmetyka aspiracyjna prawicy, która Wam wielu podpowiada już teraz proste dopisanie 7-11 procent Brauna do koalicji prawicowej jesienią 2027 r. jest pozbawiona podstaw i sensu. (...) W każdym razie prawica odpowiedzialna - od PiS, Morawieckiego, przez dużą cześć Konfederacji, jest wciąż bardzo daleko od większości… żeby nie powiedzieć, że jest w polu - ocenił dzisiaj prof. Sławomir Cenckiewicz, historyk, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Sondaże parlamentarne regularnie dają Konfederacji Korony Polskiej między 5 a 10 proc. poparcia. Jeśli byłoby to prawdą, oznaczałoby, że Grzegorz Braun wprowadzi do przyszłego Sejmu reprezentację poselską. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Z opublikowanego we wtorek badania wynika, że gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę, najwyższy wynik osiągnęłaby Koalicja Obywatelska - 29 proc. Na drugim miejscu znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 25 proc., a podium zamknęłaby Konfederacja, osiągając wynik 13 proc. 
Według sondażu w Sejmie znalazłyby się jeszcze dwie partie - Nowa Lewica i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Każda z tych formacji mogłaby liczyć na 9 proc. poparcia.

Wielu komentatorów łączy PiS, Konfederację, Rozwój Plus w jeden blok z Konfederacją Korony Polskiej, wskazując, że taka koalicja miałaby odebrać władzę obecnie rządzącym i stworzyć nową większość.

Nie ma współpracy PiS-u z Braunem

Jednocześnie, politycy PiS, na czele z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim deklarują otwarcie, że są przeciwni współpracy z partią Brauna, a jej lidera nazywają politykiem "niebezpiecznym".

- W żadnym wypadku nie można się godzić na funkcjonowanie takiej osoby w polityce, na jej poglądy - mówił Kaczyński o Braunie w wywiadzie dla wp.pl w czerwcu 2026 r., podkreślając, że nie ma żadnej koncepcji współpracy PiS z KKP. Jednocześnie deklarował pozytywne podejście do koncepcji szerokiego namiotu, w którym znalazłaby się Konfederacja Bosaka i Mentzena.

Z drugiej strony - w sojusz z Braunem narracyjnie "wpychają" PiS środowiska związane z dzisiejszą koalicją rządzącą, próbując przedstawić cały obóz prawicy w Polsce jako prorosyjskich radykałów.

"Prawica jest w polu"

Dziś to istotne rozróżnienie między PiS a KKP przypomniał w mediach społecznościowych były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz.

Wczoraj apelował o zasypywanie przez prawicę obecnie rządzących pytaniami o Jarosława Bratkiewicza, jedną z twarzy resetu, który dziś jest gościem spotkania organizowanego przez partię Brauna.

- Uważam, że ta arytmetyka aspiracyjna prawicy, która Wam wielu podpowiada już teraz proste dopisanie 7-11 procent Brauna do koalicji prawicowej jesienią 2027 r. jest pozbawiona podstaw i sensu! Jest też nieodpowiedzialne - zaznaczył dziś Cenckiewicz.

Podkreślił, że Braun nie stworzy rządu z PiS i Konfederacją.

- Na marginesie pomijam podobnie proste zapisywanie całej Konfederacji do „większości” rządowej w 2027 r. Ale to na inną dyskusję. W każdym razie prawica odpowiedzialna - od PiS, Morawieckiego, przez dużą cześć Konfederacji, jest wciąż bardzo daleko od większości… żeby nie powiedzieć, że jest w polu

- ocenił historyk.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka