Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Erupcja patologii. Katarzyna Gójska o braku mechanizmów kontroli nad służbami w państwie Tuska

Nasze państwo po rządach premiera Tuska będzie wymagało niezwykle głębokiej przebudowy – po prostu zmiany ustrojowej, której zadaniem będzie wypracowanie nowych mechanizmów kontroli nad służbami, szczególnie służbami specjalnymi.

Sprawy zbrodni w policyjnych koszarach w podwarszawskim Piasecznie nie da się zakrzyczeć, wyzywając wszystkich od hien. Jak na dłoni widać w niej wszelkie patologie: przyzwolenie na nieformalne życie nocne policyjnych jednostek, zgoda na to, by przełożony traktował budynki policyjne jako miejsce swego niepodzielnego panowania, ślepa podległość wobec „silnie umocowanych” dowódców, aż po krycie swojego i szeptankę, która z ofiary ma zrobić ladacznicę. Nie zadziałały żadne procedury, przeciwnie – wielogodzinna zwłoka pokazuje jasno, iż ktoś dawał oprawcy czas, by się ogarnął i co najmniej utrudnił śledztwo. Tym razem sprawy nie udało się, przynajmniej na razie, zamieść pod dywan. Została wyciągnięta na światło dzienne, ale to jeszcze nie gwarantuje uczciwego wyjaśnienia, bo intensywność epitetów, którymi minister Kierwiński obrzuca domagających się informacji, to najlepszy dowód na to, że sprawa z Piaseczna traktowana jest nie jak wyzwanie, ale jak polityczny balast. Czy można się było spodziewać czegoś innego? Nie, bo aktywność innych służb – specjalnych – została sprowadzona do walki o polityczne profity cywilnych nadzorców. Przecieki z ankiety osobowej urzędującej głowy państwa, a wówczas jeszcze opozycyjnego kandydata, celowane w przełomowe momenty kampanii wyborczej, to najlepszy dowód na to, że demokracja walcząca rzeczywiście wkłada do sfery bezprawia wszystkie elementy państwa, nawet te dedykowane naszej ochronie. Ta patologia będzie miała daleko idące konsekwencje i nie wyprostuje ich standardowa zmiana zarządcza następująca po kolejnych wyborach. Nasze państwo po rządach premiera Tuska będzie wymagało niezwykle głębokiej przebudowy – po prostu zmiany ustrojowej, której zadaniem będzie wypracowanie nowych mechanizmów kontroli nad służbami, szczególnie służbami specjalnymi. I paradoksalnie nie rozliczenia powinny być priorytetem (choć winni łamania prawa nie mogą pozostać bezkarni – bezkarność zawsze demoralizuje), lecz ochrona naszej demokracji przed politycznymi działaniami, będącymi wręcz ostentacyjnym odrzuceniem porządku prawnego. Z tym mamy dziś do czynienia i wobec tego, jako obywatele, jesteśmy w ogromnej mierze bezbronni. Stworzenie mechanizmów uniemożliwiających zastosowanie w Polsce „metod państwa policyjnego” (jak instruował premiera Klaus Bachmann) do umacniania demokracji to największe wyzwanie, jakie stoi dziś zarówno przed prezydentem, jak i przed opozycją. 

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane