We wtorek obowiązują ceny maksymalne paliw, które zostały ustalone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym w poniedziałek w Monitorze Polskim.
Wynika z niego, że cena maksymalna dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 wynosi 5,42 zł za litr, a powiększona o podatek od towarów i usług ma być nie wyższa niż 6,16 zł. Cenę maksymalną dla benzyny bezołowiowej 98 określono na 5,98 zł za litr, a powiększoną o podatek VAT w kwocie 6,76 zł za litr. Z kolei cena maksymalna dla oleju napędowego wynosi 6,76 zł za litr, a powiększona o VAT 7,60 zł za litr.
To efekt rozwiązań przedstawionych przez rząd i podpisanych w piątek przez prezydenta RP, Karola Nawrockiego.
Opozycja podczas procedowania projektów w Sejmie poparła je, podkreślając, że są spóźnione o kilka tygodni i nawiązując do projektu przedstawionego na początku marca przez Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera. Projekt też także zakładał obniżki podatków w celu zmniejszenia cen paliw.
Dziś PiS wskazuje, że obniżenie cen paliw to efekt presji polityczno-społecznej na rząd Donalda Tuska.
- Musieliśmy czekać na ten dzień od 9 marca. Przez tygodnie Tusk łupił Polaków, twierdząc, że nic nie da się zrobić, potem prawie dobę nie publikowano ustawy i po cichu podnoszono ceny w hurcie, a na koniec rozporządzeniami przedłużono wyższe ceny aż do dzisiaj - wskazał w mediach społecznościowych Jarosław Kaczyński, prezes ugrupowania.
Wreszcie razem osiągnęliśmy to, o co walczyliśmy od tygodni. #EfektCzarnka = niskie ceny, widoczne na stacjach paliw gołym okiem. Korzystajcie, bo, znając Tuska, nie wiadomo, jak długo te ceny będą utrzymane
- ocenił Kaczyński
Presja ma sens❗️ Musieliśmy czekać na ten dzień od 9 marca❗️ Przez tygodnie Tusk łupił Polaków, twierdząc, że nic nie da się zrobić, potem prawie dobę nie publikowano ustawy i po cichu podnoszono ceny w hurcie, a na koniec rozporządzeniami przedłużono wyższe ceny aż do dzisiaj.… pic.twitter.com/CmVf7g5mqX
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) March 31, 2026
Sprawa paliw została poruszona również podczas konferencji prasowej polityków PiS w Sejmie.
Rząd dopiero w zeszłym tygodniu obudził się z letargu. Żeby ta drożyzna nie uderzyła mocno w kieszenie polskich rodzin, złożyliśmy projekt ustawy o obniżeniu VAT na żywność z 5 do 0%. Złożyliśmy też wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Przypominamy, że ten rząd po raz kolejny zaniechał działań, które odciążyłyby kieszenie polskich rodzin i doprowadził do kryzysu
- mówił Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.
Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka, posła PiS, rząd musi być przygotowany "na niespodziewany rozwój wydarzeń w kraju".
- Rządzący doprowadzili do tego, że trudno o przestrzeń fiskalną i stąd to miesięczne opóźnienie w reakcji na podwyżki cen paliw. W konsekwencji na koniec marca mamy inflację na poziomie 3%, co przekłada się na ceny towarów i usług - powiedział.