Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Czystki w prokuraturze. "Widzę, że będę czekał dłużej, niż myślałem" - mówi Grodzki, pytany o aferę kopertową

- Jeżeli prokuratura będzie niezależna, niezawisła, a widzę, że będę czekał dłużej, niż myślałem, to na nowo podejdę do tego wniosku - mówi nam były marszałek Senatu Tomasz Grodzki, pytany o gotowość do stawienia się przed sądem po wystosowanym akcie oskarżenia. Polityk otwarcie krytykuje działania ministra Adama Bodnara. Ale nie dlatego, że są na wielu poziomach kwestionowane prawnie, a dlatego, że... są zbyt mozolne.

Autor:

Akt oskarżenia przeciwko 30 osobom podejrzanym o przestępstwa korupcyjne związane z Fundacją Pomocy Transplantologii wniosła do sądu Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Według śledczych w szpitalu w szczecińskim Zdunowie żądano od pacjentów po 10 tys. zł za operacje leczenia otyłości poza kolejką. "Pomysłodawcą i inicjatorem wyżej opisanego sposobu przyjmowania wpłat od tzw. pacjentów bariatrycznych był Tomasz G., ówczesny Dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie, jak również założyciel Fundacji Pomocy Transplantologii, który faktycznie podejmował decyzje w ramach tego podmiotu" - twierdzi prokuratura.

Mowa o tzw. aferze kopertowej, jaką pierwsze opisały media Strefy Wolnego Słowa.

Marszałek czeka na zmiany w prokuraturze

W listopadzie ub.r. były marszałek Senatu Tomasz Grodzki powiedział nam, że jest gotów na uchylenie immunitetu, ale wyłącznie na wniosek „niezależnej i demokratycznej prokuratury”.

Z politykiem rozmawiamy ponownie. I to w innej rzeczywistości, bo po złożeniu aktu oskarżenia w sprawie o korupcję. Polityk dalej przed sąd się nie wyrywa.

- No dobrze, ale niech mi pan powie, co się zmieniło w prokuraturze? Widzi pan, żeby któryś z prokuratorów okręgowych został zmieniony? Jeżeli prokuratura będzie niezależna, niezawisła, a widzę, że będę czekał dłużej, niż myślałem, to na nowo podejdę do tego wniosku

- słyszymy.

Dopytywany o zaskakujące wyznanie, że przejmowanie prokuratury idzie wolniej, niż zakładał, zmienia temat:

„nie wykluczam, że prokuratura w nowym składzie wycofa ten wniosek”.

Atakuje: „w tej chwili prokuratura to dalej zbrojne ramię ministra Ziobry, które od czterech lat na mnie poluje i - jak widać - słabo się starają”.

Co, jeśli materiał dowodowy okaże się na tyle wiarygodny, że akt oskarżenia nie zostanie wycofany? Marszałek jest spokojny:

„procedura jest w Senacie. Wniosek będzie oceniać Komisja Regulaminowa. Będzie mógł zabrać głos prokurator, ja sam, wypowiedzą się senatorowie. Później odbędzie się posiedzenie plenarne. W Senacie działamy zgodnie z prawem”.

Przekonuje na koniec, że otuchy dodaje mu śmiech „niezależnych” prokuratorów: „ta sprawa jest tak dęta… Dałem ją do przeczytania prokuratorom, którzy ocenili to z punktu widzenia niezależnej prokuratury. Ich reakcją był śmiech”.

Dopytywany o obawy w sprawie, śmieje się: ”ja się boję tylko rychłej śmierci”.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane