„Tusku! Koalicjo 13 grudnia, do roboty!”
Podczas ostatniego przed wakacyjną przerwą posiedzenia Sejmu Przemysław Czarnek spotkał się z młodzieżówką Prawa i Sprawiedliwości z Podlasia. Kandydat PiS na premiera wykorzystał tę okazję, aby ponownie zaapelować do rządu o działania mające obniżyć ceny paliw.
Polityk podkreślał, że problem wysokich cen na stacjach paliw dotyczy również młodych osób, które na co dzień korzystają z samochodów.
„Oni też chcą obniżenia cen na paliwa, oni też mają prawa jazdy, jeżdżą samochodami i chcieliby jak normalni ludzie jeździć za normalne ceny, a nie najdroższe w historii Polski”
– mówił Przemysław Czarnek.
Następnie zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska i koalicji rządzącej.
„Tusku! Koalicjo 13 grudnia, do roboty! Dla młodych ludzi, dla Polski!”
– powiedział.
Dzień wcześniej polityk PiS podczas konferencji prasowej przekonywał, że Sejm powinien jak najszybciej przyjąć rozwiązania obniżające VAT i akcyzę na paliwa.
„Także na LPG, bo Polacy potrzebują normalnych cen”
– podkreślił.
Koalicjo 13 grudnia - do roboty! Młodzi i wszyscy Polacy zasługują na tańsze paliwo, niższe koszty życia i rząd, który wreszcie działa. #TuskDrożyzna pic.twitter.com/K3RIW0fKUi
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) July 29, 2026
PiS: wzrost cen paliw uderzy w gospodarkę
Politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że wysokie ceny paliw będą miały wpływ nie tylko na kierowców, ale również na sytuację całej gospodarki. Poseł Zbigniew Kuźmiuk wskazywał, że droższe paliwo może przełożyć się na wzrost kosztów produkcji, zwłaszcza w rolnictwie.
„Jeżeli nie będzie żadnej reakcji rządu, a ceny na stacjach utrzymają się albo – nie daj Boże – będą rosły, to inflacja oczywiście także będzie rosła. Zwłaszcza, że koszty produkcji w rolnictwie gwałtownie podskoczą, mamy apogeum żniw”
– powiedział.
Do sprawy odniósł się również europoseł PiS i były prezes Orlenu Daniel Obajtek. Jak wskazywał, na części stacji ceny paliw osiągnęły już poziom 8 zł za litr lub go przekroczyły. Przypomniał także wcześniejsze deklaracje Donalda Tuska dotyczące paliwa po 5,19 zł za litr.
Rząd zapowiada możliwą interwencję
Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli ceny paliw nie zaczną spadać, rząd rozważy ponowne wprowadzenie mechanizmu czasowo regulowanych cen.
„Przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji”
– zapowiedział szef rządu.
Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w czerwcu wyniosła 2,5 proc. Politycy PiS oceniają jednak, że dalszy wzrost cen paliw może przełożyć się na wyższe ceny żywności i innych towarów, a część analityków prognozuje, że do końca roku inflacja może wzrosnąć do około 3,5 proc. Jednym z czynników wskazywanych w tych prognozach pozostają właśnie ceny paliw.