Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kacprzyk ma "w dupie" aferę. Lawina oburzenia w sieci - także ze strony koalicjantów Tuska

Upublicznione dziś nagranie z Dawidem Kacprzykiem wywołało w sieci lawinę komentarzy. Szczególne oburzenie wzbudziły jego słowa o tym, że ma "w dupie" aferę w Szpitalu Południowym oraz słowa dotyczące Porsche Panamery. Do sprawy w mocnych słowach odnieśli się zarówno politycy opozycji, jak i ugrupowań tworzących koalicję 13 grudnia.

Autor:

Kacprzyk o aferze: "Mam to w dupie" 

Kanał Zero opublikował fragmenty rozmowy z Dawidem Kacprzykiem, zarejestrowanej z ukrycia podczas prowokacji dziennikarskiej w przychodni w Jaktorowie. Lekarz, pytany o aferę wokół Szpitala Południowego, odpowiedział: "Mam to w dupie".

Przekonywał przy tym, że sprawa ma charakter polityczny, wiąże się ze zbliżającymi się wyborami i jego zdaniem stoi za nią PiS. W rozmowie narzekał również, że obecnie nie może przyjeżdżać do pracy swoim Porsche Panamerą. Na koniec stwierdził, że każda afera z czasem się wyjaśnia i w tym przypadku trzeba po prostu poczekać.

Szczegóły w tekście: Kacprzyk nagrany z ukrycia w gabinecie. Co mówi o aferze w Szpitalu Południowym? "Mam to w dupie"

Upublicznione dziś nagranie zbulwersowało opinię publiczną. Do sprawy we wpisie opublikowanym na portalu X odniósł się m.in. Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. 

Działacz KO, pan Kacprzyk, śmieje się Polakom prosto w oczy. Włos mu z głowy nie spadł. Jest kryty przez swoich koleżków. Nie został przesłuchany, nie ma zarzutów, jego jedyny problemem w całej aferze jest to, że nie może zbyt często jeździć swoim Porsche do szpitala. Buta, arogancja, pogarda. Znak rozpoznawczy tego środowiska politycznego

– napisał polityk.

Janusz Cieszyński (Rozwój Plus) napisał: "Wiecie czemu złodziej Kacprzyk ma w dupie tę aferę? Bo może". Głos zabrała też Dorota Spyrka z partii Razem. 

Innymi słowy: "Mam szerokie plecy i mogę robić, co chcę". Praworządność, Kon-sty-tu-cja, a Kacprzyk do dziś nieprzesłuchany.

– napisała.

Zdaniem poseł Pauliny Matysiak  "to jest kompromitacja dla rządu, dla prokuratury i dla Naczelnej Izby Lekarskiej". Głos zabrał też Paweł Usiądek z Ruchu Narodowego. 

Kacprzyk "ma w dupie" swoją aferę i żali się, że nie pojeździ swoim Porsche Panamera, bo dziennikarze go śledzą. Tak, to jest ten poziom

– oznajmił.

Z kolei mec. Bartosz Lewandowski wskazał: "Jakby w trakcie wizyty lekarskiej lekarz i obcy mi człowiek wypaliłby, że ma coś „w dupie”, to chyba bym zaniemówił i już nie wrócił. Nawet, gdy byłby to proktolog".

Ostra krytyka ze strony koalicjantów Tuska 

Głos ws. słów Dawida Kacprzyka zabrali także przedstawiciele partii wchodzących w skład koalicji 13 grudnia. 

Katarzyna Pełczyńska podkreśliła, że jej zdaniem "dlatego tak ważne jest aby ograniczenie zarobków lekarzy milionerów na fikcyjnych etatach weszło jak najszybciej w życie - bez żadnego - rocznego odkładania

Poseł Rafał Komarewicz z klubu Centrum złożył z kolei gratulacje "samorządowi lekarskiemu, ale także Koalicji Obywatelskiej, wychowania kolejnego, plującego w twarz Obywatelom cwaniaka, któremu wydaje się że wszystko może".

Jeśli ta afera nie zostanie rozliczona, to będzie tylko gorzej

– ocenił.

Do sprawy odniosła się też Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy.

Buta. Arogancja. Cwaniactwo w pełnej krasie. Mam nadzieję że prokuratura robi swoją robotę. Tu nie ma żadnych odcieni szarości. Kacprzyk "ma w dupie" swoją aferę i żali się, że nie pojeździ swoim Porsche Panamera, bo dziennikarze go śledzą. Tak, to jest ten poziom

– oświadczyła.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka