Prof. Przemysław Czarnek przypomniał, że rząd PiS zredukował dług publiczny o 2 pkt proc. w stosunku do PKB, mimo ogromnych trudności w postaci pandemii Covid-19 i wybuchu wojny na Ukrainie, które spowodowały potężne zawirowania m.in. gospodarcze na całym świecie.
Zwrócił uwagę, że za obecnego rządu sytuacja zdecydowanie się pogarsza.
Ten dług publiczny już się zwiększył tylko w ciągu dwóch i pół roku o 11 punktów procentowych w stosunku do PKB. Myśmy zmniejszyli o dwa procent przez osiem lat, a oni zwiększyli przez dwa lata o 11 procent. Jest on już na poziomie 2 bilionów 300 miliardów złotych. A ten rok, katastrofalny rok budżetowy, doprowadzi Polskę do sytuacji najszybciej zadłużającego się państwa w Europie. Najszybciej! Nie ma państwa, które zadłużałoby się szybciej. Ten dług będzie wynosił 2 biliony 700 miliardów złotych i dotrze do ponad 65 procent PKB. Tak jeszcze nie było
– podkreślił kandydat na premiera.
Zwrócił uwagę, że również w ocenie ekspertów to nie pozostanie bez konsekwencji i niedługo Polska będzie niewydolna. - Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, będziemy musieli poprosić o pomoc. A chętnych do pomocy z zewnątrz będzie niemało - mówił prof. Czarnek.
Jak ocenił, w wyniku tego "stracimy suwerenność".
Nie będziemy mogli planować normalnej przyszłości dla naszych synów, córek wnuków. To jest dramat, dramat, który przekłada się na to, co już nazwaliśmy. Na triadę Tuska. Tusk, gdy jest u władzy, zawsze jest to samo. Triada: zadłużanie, bezrobocie, bankructwo.
– mówił prof. Czarnek.
Czytaj w "Gazecie Polskiej"
O katastrofalnym stanie finansów państwa pisze bieżąca "Gazeta Polska".
- czytamy w tygodniku.
Profesor Zbigniew Krysiak, ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana, nie ma wątpliwości, do czego to doprowadzi. Jak zauważa w rozmowie z „GP”, tak gwałtownie rosnące zadłużenie musi pociągnąć kroki ze strony UE, i nie ma się co łudzić: będzie to gorset, który finalnie zdusi polski rozwój, spychając nas z powrotem do podrzędnej roli podwykonawcy dla najsilniejszych państw zachodnich.