Cenckiewicz nawiązał do wpisu na X posła Prawa i Sprawiedliwości Janusza Kowalskiego, który zamieścił wspólne zdjęcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem. „Dziękuję za wspieranie przez lata Polski. Nigdy tego nie zapomnimy!” - podpisał je.
Inne zdanie w tej sprawie ma szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
„Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji. To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębiał sprzeczności - inna percepcja zagrożeń rosyjskich, różnice w postrzeganiu sojuszu północnoatlantyckiego (o roli Węgrów we wspólnocie wywiadu powstaną kiedyś studia), zupełnie niezgodna z naszymi interesami polityka energetyczna (ostatnie wyczyny i wyprawa Mola na rynek serbski w konsultacji z Rosją), pogrzebanie idei Trójmorza…!” - napisał Cenckiewicz
Jak przypomniał, "nagrania rozmów węgierskiego premiera i szefa MSZ z (Władimirem) Putinem i (Siergiejem) Ławrowem ujawnione ostatnio (zdobyte być może przez jeden z wywiadów) są tego wszystkiego egzemplifikacją".
"Relatywizacja tego na polskiej prawicy antyrosyjskiej była błędem (delikatnie mówiąc). Może przynajmniej lustracja nastanie na Węgrzech i inna polityka archiwalna”
- dodał Cenckiewicz.
Według niego „generalnie węgierska lekcja powinna zostać przeanalizowana przez prawicę na różnych płaszczyznach - od kwestii rzeczywistej jakości tego "sojuszu" po problem zaangażowania zachodnich kosmopolitów i środków w zmianę na Węgrzech, jako zapowiedzi tego co będzie u nas w 2027 r., by utrzymać (premiera, Donalda) Tuska z (szefem MON, Władysławem) Kosiniakiem (Kamyszem) i (marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem) Czarzastym przy władzy!”.
„Rok 2023 był pod tym względem jedynie zabawą!”
- ocenił szef BBN.
Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji.
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 12, 2026
To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębiał sprzeczności - inna percepcja zagrożeń rosyjskich, różnice w postrzeganiu sojuszu północnoatlantyckiego (o roli… https://t.co/udaNpa1gAC
Po podliczeniu ponad 90 proc. głosów, Tisza zdobyła 138 miejsc w 199-osobowym węgierskim parlamencie, uzyskując większość potrzebną do zmiany konstytucji.