Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł. Nowy program PiS został ogłoszony w sobotę 15 maja.
Zapowiedzi programowe PiS wzbudziły sporą dyskusję wszystkich stron sceny politycznej. Borys Budka ogłosił nawet, że rusza w podróż do powiatu, w którym partia rządząca uzyskała 70-procentowe poparcie, a Koalicja Obywatelska była dopiero czwartym wyborem lokalnej społeczności.
Przyszedł też czas, by Budka powiedział, co sądzi o Polskim Ładzie. - To projekt głównie wyborczy, obliczony na pozyskanie głosów w określonych grupach społecznych, a nie wizja nowoczesnego społeczeństwa, dobrze przygotowanego do wyzwań przyszłości - stwierdził lider PO w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Padły też zaskakujące słowa.
- Część dobrych rozwiązań jest wziętych wprost z propozycji prezentowanych w ostatnim czasie przez Platformę Obywatelską: podwyższenie kwoty wolnej od podatku, obniżenie tzw. klina płacowego, bezlimitowe zabiegi medyczne
- powiedział Budka. Nie sprecyzował jednak, czy jeżeli uważa takie rozwiązania za dobre, to czy będzie głosował za nimi w Sejmie.