Sądzę, że przyczyny tego są nieco inne – to paroksyzmy przed utratą władzy. Waldemar Żurek czyści akta swoje i kumpli, część harcowników próbuje jeszcze zatrzymać rosnącą niepopularność rządu, uderzając w największą konserwatywną stację. To nic nie da.
Wierzę, że Republika z Państwa pomocą się obroni. Ale rozpadu obozu władzy uratować się już nie da. Został on sklejony za granicą, a tam mają spore zamieszanie. W czasie mojej krótkiej wizyty w USA zorientowałem się, że ekipa Donalda Tuska jest tam oceniana w sposób, na jaki zasługuje. Elity rządowe obserwują tę szajkę i patrzą jedynie na stopień powiązań politycznych.
Czyli najmniej umoczonym dają szansę ewakuacji. Co do Niemiec – zdaje się, że mają bunt na pokładzie, czyli w Unii Europejskiej, i będzie ich to mocno angażować. Czeka nas kilka nerwowych miesięcy, ale w tym roku każdy scenariusz jest możliwy.
Sędzia Przemysław Radzik dla #GPC: Wejście do @KRS_RP było demonstracją państwowego bandytyzmu. To było przęstepstwo, a nie przeszukanie.
— GP Codziennie (@GPCodziennie) January 22, 2026
Cały wywiad dostępny w weekendowym wydaniu #GPC » https://t.co/1HYRtWiDJA
Prenumeruj 📲https://t.co/5oUNtNfQBb pic.twitter.com/MQ492OCVVX