Nielegalne "odwołanie" sędziego Radzika
Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziego Przemysława Radzika ze stanowiska zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Decyzję uzasadniono w sposób kuriozalny. Pomimo tego, iż przepisy formalnie nie pozwalają na takie odwołanie, resort przyjął odmienną interpretację obowiązującego prawa.
Decyzję Adama Bodnara skomentował sędzia Piotr Schab z Sądu Okręgowego w Warszawie na antenie TV Republika.
"Chodzi ponownie o to, że mamy dowód pogardy wobec ludzi. W sytuacji, w której postępuje się jaskrawo wbrew własnym deklaracjom politycznym, a te deklaracje pełne są frazesów o przywracaniu praworządności. Z drugiej strony słyszymy, że decyzja wobec mojego zastępcy, sędziego Radzika, ma charakter bezprawny, niemniej minister zważywszy na te decyzje był - jak twierdzi - zobowiązany ją podjąć bo dostrzegł lukę w prawie, mamy do czynienia z sytuacją w której mówi się ludziom "prawo nie obowiązuje, państwo to my"
– powiedział.
Dodał, iż "jego podstawową powinnością jest przestrzeganie prawa, z tego samego punktu widzenia wychodzi sędzia Przemysław Radzik, także kolejny mój zastępca, sędzia Michał Lasota"
"Wobec powyższego nie będziemy ulegali takiej wizji konsekwencji, które wynikają z bezprawia i anarchi"
- podkreślił.
Sędzia Schab skomentował też niedawne doniesienia o tym, iż Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości postawił zarzuty dyscyplinarne "oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa i godności sędziego" sędziom-członkom Krajowej Rady Sądownictwa. W opinii sędziego Schaba popełniony przez nich "delikt" polegał na tym, że "podporządkowali się prawie i konstytucji".
"To jest delikt? W sytuacji, w której mamy do czynienia jednak z nieudolnym procesem budowania dyktatury (…), za delikt należy uznać każdą barierę stawianą ludziom dążącym do anarchii i bezprawia"
– ocenił.
Dodał, iż działania obecnego rzadu "zmierzają do oczywistego zlikwidowania trójpodziału władzy".
"To jest właśnie wiodąca cecha osób dążących do zbudowania systemu totalitarnego. Nie nazwę tego państwem. Sądownictwo jest barierą w obronie praw człowieka. Barierą wobec poszerzania zakresu władzy, wobec utożsamiania z kliką, z sitwą państwa. To jest bariera, którą stawia sądownictwo. Trzeba zatem sądownictwo zniszczyć"
– ocenił.