Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Błaszczak uderza w KO po publikacji WP. Chodzi o 4,5 mln zł dla męża i sąsiadów działaczki

Mariusz Błaszczak reaguje na najnowsze ustalenia Wirtualnej Polski dotyczące 4,5 mln zł pomocy powodziowej. Wśród beneficjentów znalazła się firma męża Anny Konieczyńskiej, działaczki Koalicji Obywatelskiej i wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Polityk PiS zapowiada przekazanie sprawy CBA i domaga się szczegółowej kontroli.

Wirtualna Polska opisała dziś przypadki trzech firm z jednej miejscowości, które otrzymały łącznie około 4,5 mln zł z programów pomocowych dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z września 2024 roku. Jedna z firm należy do męża Anny Konieczyńskiej, druga do jego sąsiada, a trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.

Według ustaleń WP wątpliwości budzi przede wszystkim kwestia faktycznego wystąpienia szkód powodziowych. Dane Państwowej Straży Pożarnej oraz analizy zobrazowań satelitarnych nie potwierdziły zalania wskazywanych nieruchomości. Jednocześnie przedstawiciele beneficjentów przedstawiają własne wyjaśnienia dotyczące powstałych szkód. Sprawa jest już przedmiotem czynności CBA.

Anna Konieczyńska objęła funkcję wiceprezes KARR w lutym 2025 roku. Według informacji WP jej mąż otrzymał 200 tys. zł pożyczki. 

Błaszczak: „To jest absolutny skandal!”

Do publikacji WP odniósł się Mariusz Błaszczak. „4,5 MILIONA ZŁOTYCH dla męża, sąsiada i znajomego lokalnego układu z KO” – napisał na platformie X.

Polityk PiS podkreślił, że pieniądze były przeznaczone na pomoc osobom dotkniętym skutkami powodzi. „To jest absolutny skandal!” – ocenił.

Błaszczak zapowiedział, że Klub Parlamentarny PiS przekaże CBA ustalenia ujawnione przez dziennikarzy oraz wystąpi o rozszerzenie i pogłębienie prowadzonej kontroli.

PiS chce odpowiedzi na konkretne pytania

Były minister obrony domaga się wyjaśnienia, kto przyznawał pieniądze, na podstawie jakich dokumentów weryfikowano szkody i kto odpowiadał za ich sprawdzenie.

Trzeba sprawdzić każdą złotówkę i każdą decyzję” – przekonuje Błaszczak.

Polityk pyta również, czy dochowano zasad bezstronności oraz czy polityczne i rodzinne powiązania mogły mieć wpływ na przyznanie wsparcia.

Błaszczak stawia sprawę jednoznacznie: jeśli okaże się, że publiczne pieniądze zostały przyznane osobom nieuprawnionym albo z pominięciem obowiązujących procedur, odpowiedzialni powinni ponieść konsekwencje.

Jeżeli ktokolwiek wykorzystał ich tragedię, żeby publiczne miliony popłynęły do swoich, musi ponieść pełną odpowiedzialność

– napisał polityk PiS.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka