Siłowe przejęcie TK?
Maciej Berek został 4 września wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów. Objęcie urzędu nadal jednak stoi pod znakiem zapytania. Kancelaria Prezydenta oczekuje bowiem przedstawienia dokumentów potwierdzających, że były minister w rządzie Donalda Tuska spełnia ustawowy wymóg odpowiednio długiej praktyki prawniczej. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że chodzi o udokumentowanie faktycznego wykonywania przez Berka zawodu radcy prawnego. Do czasu wyjaśnienia tej kwestii Karol Nawrocki nie zamierza zapraszać go na złożenie ślubowania.
Wokół postaci Berka pojawiło się ostatnio jeszcze więcej kontrowersji. Portal Niezależna.pl ujawnił, że podczas przeszukania jego nieruchomości w 2017 roku prokuratorzy zabezpieczyli wewnętrzne materiały Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dotyczące katastrofy smoleńskiej. Wśród nich miał znajdować się m.in. protokół z narady Donalda Tuska z ówczesnym szefem MSWiA Jerzym Millerem. Śledczy badali, czy w związku z przechowywaniem tej dokumentacji mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Berkowi nie przedstawiono zarzutów, a badany wątek został umorzony w 2024 roku, kiedy był już członkiem obecnego rządu.
Szczegóły w tekście: Berek przetrzymywał rządowe kwity dotyczące Tuska w swoim domu! Odnalazła je prokuratura podczas przeszukania
Dodatkowo, w ostatnich tygodniach z ust przedstawicieli koalicji 13 grudnia niejednokrotnie pojawiały się zapowiedzi podjęcia zdecydowanych działań wobec TK, również z wykorzystaniem policji. Szef MSWiA Marcin Kierwiński, pytany wprost o taki scenariusz, stwierdził, że jeżeli w Trybunale będzie łamane prawo, policja będzie interweniować.
Berek o użyciu policji w TK. "Sędzia ma prawo domagać się wsparcia"
Dziś o możliwe użycie policji do siłowego przejęcia TK został zapytany Maciej Berek na antenie Polsat News.
Wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm - i z których część jest dopuszczona do tego, żeby w budynku Trybunału urzędować, część jest niedopuszczona - wszyscy jesteśmy zdeterminowani i gotowi do tego, żeby zacząć wykonywać swoje obowiązki. Liczymy na to, że to będzie możliwe w spokoju, ale oczywiście widzimy, jakie są realia
– powiedział.
Berek stwierdził także, że prezes TK Bogdan Święczkowski "pobudza emocje społeczne".
Widzimy jak apeluje do grupy protestujących, żeby tam byli. Ja rozmawiam z sędziami, którzy wchodzą, wychodzą z budynku. Ja na razie się tam nie pojawiam, bo jeszcze ślubowania nie składałem. To są sytuacje na pewno daleko odbiegające od standardów, […] ocierające się o zagrożenie bezpieczeństwa tych osób. To jest agresja, z którą oni się spotykają
– oznajmił.
Berek wprost oświadczył również, że osoby wybrane na sędziów TK przez Sejm "mają prawo domagać się wsparcia policji".
Każdy funkcjonariusz publiczny, a sędzia TK też takim funkcjonariuszem jest, ma prawo domagać się wsparcia policji, jeśli czuje się zagrożony w wykonywaniu swoich obowiązków
– podkreślił.