Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Arłukowicz ministrem zdrowia? Przyznał, że rozmowy się toczą [WIDEO]

Czy poseł Koalicji Obywatelskiej, Bartosz Arłukowicz zastąpi Jolantę Sobierańską-Grendę na stanowisku szefa resortu zdrowia? Polityk przyznał, że rozmowy w tej sprawie się z nim toczą. Taka zmiana mogłaby odbić się rządzącej koalicji czkawką. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę jego udział w "Aferze taśmowej".

Do wtorku premier Donald Tusk oczekuje od ministerstwa zdrowia konkretnych rozwiązań, które mają naprawić system opieki zdrowotnej. To reakcja na wyjście na jaw skandali w placówkach medycznych, z których najgłośniejszym był ten w Szpitalu Południowym. Chodzi o tzw. saloniki VIP, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków. Jak już informowaliśmy na portalu Niezalezna.pl, w wiele nieprawidłowości zamieszani byli politycy, lub działacze Koalicji Obywatelskiej.

Szef rządu zapowiedział, że jeśli rozwiązania nie zostaną przygotowane, wyciągnięte zostaną "decyzje personalne". Wielu komentatorów jest przekonanych, że w grę wchodzi dymisja obecnej szefowej resortu zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy. W przestrzeni medialnej pojawia się nawet "giełda nazwisk" osób, które mogą zastąpić ją na tym stanowisku. Wśród nich wymieniany jest m.in. były minister zdrowia z czasów rządów Tuska, Bartosz Arłukowicz. Polityk potwierdził dziś, że rozmowy w tej sprawie są z nim toczone. 

"Jestem dość długo już w polityce i dość długo zajmuje się tą pracą, w związku z tym wiem, że media i programy telewizyjne, to nie jest dobry sposób komunikacji, ani z premierem, ani z koalicjantami. W związku z tym pozwoli pani redaktor, że nie będę komentował w mediach toczących się rozmów, w których oczywiście  uczestniczę. Zaś, co do szczegółów, niech one pozostaną między mną a moimi rozmówcami"

– powiedział na antenie TVP w likwidacji .

Taka zmiana byłaby co najmniej kontrowersyjna. Arłukowicz jest obecnie jednym z najaktywniejszych polityków KO w kwestii rozmywania afery w Szpitalu Południowym. Co więcej, polityk w przeszłości - gdy kierował resortem zdrowia - zasłynął pomysłem na szpitale, o którym opowiedział w restauracji "Sowa i Przyjaciele", a co zostało uwiecznione na taśmach:

„Przychodzi do mnie Sowa [Marek Sowa, ówczesny marszałek województwa małopolskiego – przyp. red.] i mówi: »Miliard dla szpitala«. Mówię: chłopie, ku**a, masz tych szpitali co drugą ulicę. Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard”

– mówił Arłukowicz.

Więcej o postaci Arłukowicza, pisał niedawno w "Gazecie Polskiej" red. Grzegorz Wszołek - tekst dostępny TUTAJ. Internauci z kolei, komentując potencjalną zmianę w rządzie, wskazują, że wyjdzie ona na dobre. Tyle że prawicy.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka