Andruszkiewicz usłyszał zarzut kierowania procederem fałszowania podpisów pod listami poparcia dla Ruchu Narodowego w podlaskich wyborach samorządowych w 2014 roku. „Zarzucono mi, że rzekomo „kazałem to zrobić” - doprecyzował Andruszkiewicz w mediach społecznościowych.
„Za mną wizyta w prokuraturze. 12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym - zarzutów o fałszowanie podpisów brak. Mówiłem! Dziękuję tym, którzy od początku wierzyli w moją niewinność w tej sprawie” - czytamy.
Odnosi się do treści zarzutów: „Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszowałem podpisy”.
Za politykiem wstawił się były premier.
„Adam Andruszkiewicz to kolejna osoba, którą próbuje atakować prokuratura Waldemara Żurka. Nie mogą uderzyć w Prezydenta, to starają się niszczyć jego środowisko. Nie może być na to zgody!”
- napisał Morawiecki.
Adam Andruszkiewicz to kolejna osoba, którą próbuje atakować prokuratura Waldemara Żurka. Nie mogą uderzyć w Prezydenta, to starają się niszczyć jego środowisko. Nie może być na to zgody!
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 11, 2026
Adam, jesteśmy z Tobą! 🇵🇱 https://t.co/c8QZr4TEJz