Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Andruszkiewicz na Zjeździe Klubów „GP”: Polska nam nie wybaczy, jeśli pozwolimy na kolejne lata rządów Tuska

Rzeczpospolita Polska nam nie wybaczy, jeśli pozwolimy na to, żeby rząd Donalda Tuska, fatalny rząd, de facto podwykonawca obcych stolic, trwał kolejne pięć lat w naszej Ojczyźnie. Rzeczpospolita Polska i historia nam tego nie wybaczą – powiedział podczas XII Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „GP” prezydencki minister Adam Andruszkiewicz. Odniósł się również do sprawy ujawnienia aneksu do raportu o likwidacji WSI.

Pierwszym gościem XII Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „GP” w Sulejowie był sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz. Rozmowę prowadził szef naszych mediów, red. Tomasz Sakiewicz, który poruszył temat ataków zarówno na niezależne media, jak i urząd prezydenta.

- Jeżeli ktokolwiek w Polsce wpadnie na taki pomysł, czy to inspirowany w jego głowie, czy inspirowany w obcej stolicy, żeby podważyć urząd prezydenta, to podpali kraj. Polacy nie dadzą ot tak po prostu wyrzucić prezydenta z miejsca, do którego go wybrali. Pan prezydent Karol Nawrocki pełni swój urząd dzięki temu, że 10,5 mln Polaków tak zdecydowało. I jestem głęboko przekonany o tym, że Polacy będą bronili swojego prezydenta. Wiemy też, że mamy na tym urzędzie człowieka, który nie pozwoli, aby ktoś na życzenie Berlina, Moskwy czy innej stolicy wyrzucił polskiego prezydenta z miejsca jego urzędowania - podkreślał minister Andruszkiewicz.

Red. Sakiewicz dopytał także o to, jakie byłyby decyzje prezydenta i kogo wyznaczyłby na premiera, jeżeli w przyszłorocznych wyborach środowisko Donalda Tuska uzyskałoby 220 mandatów, a „prawa strona 240, ale w różnych ugrupowaniach”.

– Na pewno pan prezydent mówi publicznie o tym, że obecny rząd jest najgorszym rządem Polski po 1989 roku. Co za tym idzie? Pan prezydent Karol Nawrocki jest absolutnie za tym, aby zmienić rząd. Proszę zauważyć, jak dziś są traktowane inicjatywy prezydenckie przez tę władzę. Wszystkie dobre ustawy, które pan prezydent przedstawia parlamentowi, są albo mrożone, albo wywalane do kosza. W interesie Polski i Polaków jest to, abyśmy mieli rząd, który będzie rozmawiał o inicjatywach prezydenckich, także tych, które są przed nami. Odpowiadając konkretnie: pan prezydent nie będzie biernie patrzył, jak ta układanka będzie wyglądać, tylko, wykorzystując siłę swojego urzędu, można będzie na niego liczyć w kontekście tego, aby powstał dobry, patriotyczny rząd w naszym państwie.

Szef mediów wolnego słowa poruszył również temat możliwego powołania alternatywnego Trybunału Konstytucyjnego złożonego z nominatów obecnej władzy.

- Jeżeli obecnie rządzący wpadną na pomysł, żeby siłowo zniszczyć w Polsce polską prawicę, polskiego prezydenta, polski naród, złamać i narzucić swoje pozaprawne działania, to się przekonają, że to był wielki błąd, bo naprawdę fatalnie się to dla nich skończy.

Następnie przyszedł czas na pytania od klubowiczów zasiadających na publiczności. Jedno z nich dotyczyło ujawnienia aneksu do raportu o likwidacji WSI.

- Jedną z pierwszych decyzji prezydenta Nawrockiego było wyrzucenie z Pałacu Prezydenckiego okrągłego stołu. Zatem my nie tylko mówimy, ale też działamy. (…) Jeżeli chodzi o odtajnienie aneksu do raportu o WSI, to odpowiednie dokumenty wyszły w Pałacu Prezydenckim, tylko że pan Czarzasty, a konkretnie jego prawa ręka, pan Siwiec, udają, że on nie wie, co to są za dokumenty i podobno nawet nie chciał otworzyć kartonu z nimi. On doskonale wie, co to jest, tylko to jest taka zagrywka. Trudno, żeby komunistyczni aparatczycy współpracowali z nami w tej materii. Więc my słowa dotrzymujemy, działamy. Będziemy tę sprawę dalej realizowali i popychali do przodu, ale być może rzeczywiście przyjdzie nam poczekać na zmianę rządu w przyszłym roku – odpowiedział Andruszkiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka