Analiza rozstrzygnięć ws. dotacji dla firm z sektora hotelarsko gastronomicznego (HoReCa) w ramach Krajowego Planu Odbudowy ujawniło szereg bulwersujących decyzji. Okazało się, że środki z pożyczki, którą wszyscy Polacy będą spłacać do 2058 roku - przewidziane na wspieranie gospodarki po pandemii Covid-19 - skierowane zostały nierzadko na bardzo kontrowersyjne projekty.
Prawdopodobnie dzięki temu zagadnieniu wtorkowa Rada Ministrów trwała sporo dłużej, niż pierwotnie planowano. Głos w sprawie zabrała w końcu odpowiedzialna za dystrybucję środków z Krajowego Planu Odbudowy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister Funduszy i Polityki Regionalnej.
- Żadne środki z Krajowego Planu Odbudowy dla branży HoReCa nie zostaną wypłacone, dopóki poszczególne umowy nie zostaną skontrolowane i uznane za zgodne z zasadami programu wsparcia dywersyfikacji tego sektora - grzmiała na konferencji.
Podkreśliła ponadto, że podjęto w tej sprawie bardzo szybkie i szerokie działania kontrolne. O nie dopytywał dziennikarz niezalezna.pl i Gazety Polskiej Codziennie Tomasz Grodecki.
- Mówi pani dziś o jakichś kontrolach, przez które mysz się nie prześliźnie. Od kiedy były podpisywane umowy i wypłacane środki? Od wiosny zeszłego roku. Wobec tego ile kontroli ministerstwo, pani minister osobiście zleciła, jeśli chodzi o branżę HoReCa? Ile kontroli przeprowadziła PARP na pani życzenie? - usłyszała pytanie.
Po zapewnieniach minister o kontrolach wszystkich innych programów, oprócz puli HoReCa, przyznała w końcu:
„przy HoReCe pojawiły się wątpliwości więc zleciłam dwie kontrole. Jedna u operatorów, a druga w PARP. Jedna kontrola była, teraz są jeszcze dwie dodatkowe ekstra zlecone z powodu tej sytuacji".
- Czyli dobrze rozumiem, że przez ponad rok Ministerstwo i PARP nie przeprowadzało żadnej kontroli dla branży HoReCa? -precyzował nasz dziennikarz.
- Dwie dodatkowe zostały zlecone teraz w odpowiedzi na oczekiwania społeczne. To chyba dobry moment, by zlecić tę kontrolę - odparła w końcu Pełczyńska-Nałęcz.