Od momentu ujawnienia jego oświadczenia majątkowego, z którego wynika, że młody lekarz bez specjalizacji zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł, poprzez informacje zero.pl o "saloniku VIP" w Szpitalu Południowym, aż po próbę rozwiązania i zamknięcia tematu - internauci są niezmiennie krytyczni wobec sytuacji.
Z analizy Res Futura wynikało już, że aż 96 proc. komentujących uznało "salonik VIP" za przejaw "uprzywilejowania politycznej kasty kosztem zwykłych pacjentów", a tylko 4 proc. tłumaczyło go względami bezpieczeństwa osób publicznych.
Chcą wyciagnięcia konsekwencji
Kolejne badanie przeprowadzone po ogłoszeniu wyciągnięcia konsekwencji wobec młodego lekarza, w tym zwrotu przez niego części jego wynagrodzenia, ale także odwołaniu zarządu szpitala wykazało, że to nie kończy tematu.
Salonik VIP w warszawskim szpitalu - korekta faktur i zwrot pieniędzy 🏥
🛜 31 MLN | 🤖 ok. 2% botów
✅ Kacprzyk zwrócił pieniądze i poniósł konsekwencje – sprawa jest załatwiona: 3%
❌ Korekta faktur i zwrot to przyznanie do przestępstwa – sprawa wymaga prokuratorskich… pic.twitter.com/hPcBtteq4J — Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) June 19, 2026
Aż 97 proc. komentarzy w sieci wskazuje, że korekta faktur i zwrot to przyznanie do przestępstwa, a co za tym idzie sprawa wymaga prokuratorskich konsekwencji, nie tylko partyjnych. Zaledwie 3 proc. uważa, że skoro Kacprzyk zwrócił pieniądze i poniósł konsekwencje to sprawa jest załatwiona.