Nieudana prowokacja
Członkowie klubów „Gazety Polskiej” już przyzwyczaili się do tego, że różni zaprzańcy próbują ich skłócić tylko z tego powodu, że od 2005 r. z poświęceniem działają dla dobra Polski, nie licząc na profity. Tacy ludzie to łakomy kąsek dla różnych organizacji, które za judaszowe kopiejki chciałyby rozbić kilkunastotysięczne środowisko i wciągnąć klubowiczów w ohydną grę przeciwko Polsce.