Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
02.08.2025 15:31

Zostaliśmy ze szkodnikami

Brak zmian w ministerstwie klimatu to zła wiadomość. Jest tam bowiem nie jeden szaleniec, ale co najmniej dwóch na piętro.

Świętej Pamięci prof. Jan Szyszko mawiał, że resort środowiska to kluczowe ministerstwo gospodarcze. I rzeczywiście tak jest. Interpretacja przepisów środowiskowych i kierowanie różnymi agencjami sprawia, że to w rękach ministra klimatu leży decyzja, czy jakaś działalność gospodarcza w Polsce będzie lub jej nie będzie. Wystarczy jeden dobrze ulokowany ekologiczny wariat i dojdzie do tego, że systematyczną pracą położy on rozwój infrastruktury.

Za chwilę bowiem może się okazać, że nie ma już powrotu do budowy szprych CPK, bo tworząc trzy tys. rezerwatów ktoś przewidział, że nie będzie jak puścić nowych torów. Dlatego brak zmian w Ministerstwie Klimatu to zła wiadomość. Jest tam bowiem nie jeden szaleniec, ale co najmniej dwóch na piętro. W efekcie na przykład upada branża związana z termomodernizacjami budynków, bo ktoś wmówił pani Hennig-Klosce, że dziesiątki tysięcy firm to zorganizowana grupa przestępcza wyłudzająca pieniądze. Przedsiębiorcy załamują ręce. Załamują się myśliwi. Zgrzytają zębami leśnicy. Pukają się w głowę rolnicy. W zasadzie dotyczy to niemal każdego aspektu funkcjonowania resortu. Dzieje się tak, bo kierownictwo wykazuje 100 proc. zaufania do organizacji pozarządowych, takich jak na przykład Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Czasami mam wrażenie, że prezes organizacji – Radosław Ślusarczyk – jest na konferencjach ważniejszy niż ministrowie. Czyje interesy realizuje? Można spojrzeć do sprawozdań merytorycznych. W 2024 roku wpływy organizacji wyniosły 2,148 mln zł i były większe o 600 tys. zł niż w 2023 roku. 1,3 mln zł to środki europejskie przekazywane na... walkę z elektrownią w Ostrołęce, Lasami Państwowymi i spalaniem biomasy. Na wszystkich tych polach Ślusarczyk jest skuteczny. Ministrowie realizują jego agendę. Wygląda więc na to, że unijczycy są bardzo zadowoleni z pracy Ministerstwa Klimatu. Mniej więcej tak jak Władimir Putin z Pablo Gonzaleza.

Eurochłapy będą szkodzić dalej.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej