Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko
30.06.2025 10:00

Za jakie grzechy

Pamiętamy sączone do głów strachy, że PiS nie zaakceptuje wyniku wyborczego, nie odda władzy, czołgi wyjadą na ulice. Liberalne redakcje nie miały żadnych skrupułów, by suflować bzdury, które wylęgły się w mózgach platformerskiej szurii.

Było jasne, że to scenariusz nieprawdopodobny, a dwutygodniowy rząd Mateusza Morawieckiego wynika z prostego faktu – po ośmiu latach rządzenia Zjednoczona Prawica oddawała władzę jako formacja z najwyższym wynikiem. Donald Tusk może tylko pomarzyć o tak wysokich notowaniach na koniec swoich rządów. Jego gabinet już słania się na nogach – 1 czerwca dostał cios w serce. I właśnie teraz jest najbardziej niebezpieczny. To od nas zależy, czy damy sobie ukraść wyborcze zwycięstwo Karola Nawrockiego. To od nas zależy, czy Polską będzie rządzić podgniła dyktatura. Tusk przejdzie do historii jako mister „Policzmy głosy”. Tyle że „nocna zmiana” to była tragedia, a dziś to tragifarsa. Wciąż niebezpieczna, ale groteskowa jak opowieści Romana Giertycha o braciach kamratach, którzy opanowali komisje wyborcze. I tylko jedno się ciśnie na usta: za jakie grzechy?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej