Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
25.07.2021 14:58

Wołyń na Powązki

Tragedie, jakie nawiedziły Polskę w XX wieku – niemiecka i sowiecka okupacja – zostały upamiętnione w licznych śladach, pomnikach, krzyżach, tablicach.

Pamięć o ofiarach ludobójczych ideologii to nasz obowiązek i zadanie, które powinniśmy przekazać następnym pokoleniom. Jest jednak grupa ofiar, która mimo upływu 30 lat od transformacji PRL w III RP nie doczekała się symbolicznego upamiętnienia w miejskiej przestrzeni stolicy. To ofiary Wołynia. Mówiąc o rzezi wołyńskiej, myślimy także o ofiarach z innych terenów, m.in. Małopolski Wschodniej, okolic Przemyśla, Bieszczad. Za dwa lata przypada 80. rocznica „krwawej niedzieli”, którą uważa się za początek tragedii wołyńskiej. Petycja #WołyńNaPowązki to oddolna inicjatywa różnych środowisk, by do narodowego panteonu, jakim stał się Cmentarz Wojskowy na Powązkach, wprowadzić godne upamiętnienie rodaków – ofiar ukraińskich nacjonalistów. Zdaję sobie sprawę, że od lat trwa dyskusja dotycząca sensowności i zakresu podnoszenia w stosunkach z Ukrainą bardzo bolesnej i delikatnej kwestii Wołynia. Szczególnie teraz, po agresji Rosji na naszych sąsiadów, istnieją obawy, że sprawa upamiętnienia ofiar ukraińskiego ludobójstwa wykorzystywana jest przez agenturę rosyjską, by psuć relacje Warszawy z Kijowem. Ale chowanie głowy w piasek to dziwna postawa. Zakłada ona niedojrzałość naszych ukraińskich partnerów, by zmierzyć się z trudną historyczną prawdą. Jest w tym jakaś nuta paternalizmu, ponieważ wygląda na to, że traktujemy Ukraińców jako moralnie i emocjonalnie niedojrzałych do uznania swoich win. Jeśli mamy odnosić się do siebie z szacunkiem, musimy widzieć w nich normalnych partnerów, którzy potrafią docenić i przyjąć uzdrawiającą moc Prawdy. Dyplomacja zakładająca, że zostawmy kwestie Wołynia dwustronnym komisjom historycznym, nie przynosi rezultatu. Nie czekajmy więc – zostały dwa lata, to wystarczający czas, by na cmentarzu powązkowskim stworzyć godne upamiętnienie. Czekają na to ofiary, czeka odchodzące pokolenie dzieci Wołynia.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej