Tym razem Trybunał w imię walki z polskim rządem odmawia legalności przepisom o delegowaniu sędziów, które obowiązywały już w chwili naszego wejścia do Wspólnoty. Gdy trwa atak na Polskę, pięć unijnych frakcji, w tym przedstawiciele naszego kraju, domaga się dalszego blokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy, mających wspomagać państwo w walce ze skutkami pandemii. To terroryzm finansowy, równie groźny, co działania Łukaszenki. Na pocieszenie dostaniemy być może Ewę Kopacz jako przewodniczącą europarlamentu. Może być śmieszniej, tylko czy poprzez huk z granicy cokolwiek usłyszymy?
Wojna i kabaret
Sytuacja na granicy coraz wyraźniej przypomina wojnę, przebraną w kostium zamieszek. UE deklaruje pomoc, również finansową, jednak w parze z deklaracjami idzie skok na naszą kasę w postaci decyzji TSUE i kolejnych prób podważenia polskiego porządku prawnego.