Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
08.02.2022 10:01

W co gra NIK Banasia?

Najwyższa Izba Kontroli od kilku dni przekonywała, że dokonano na nią masowego ataku z wykorzystaniem Pegasusa. Mimo że sprawa już na pierwszy rzut oka wyglądała wątpliwie, zaczęły grzać ją niektóre media i politycy opozycji, grzmiąc wręcz o największym po 1989 r. skandalu w Polsce. Wydaje się, że nie jest to wielka afera, ale potencjalna kompromitacja NIK.

Jak na zaprawionych w boju kontrolerów ten „skandal” jest bardzo wątle udokumentowany i coraz bardziej sprowadza się do walki politycznej oraz obrony syna szefa Izby, którego działalność od kilku lat badają prokuratura i CBA. Potwierdzili to zresztą podczas konferencji przedstawiciele NIK. Przyznali, że nie mają przekonujących dowodów na użycie Pegasusa, ale tego nie wykluczają. Jednocześnie podejrzewają, że zainfekowane mogły zostać trzy (!) urządzenia, w tym telefon syna prezesa NIK, będącego jego społecznym doradcą. Podstawą jest m.in. opinia anonimowego zewnętrznego eksperta…

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE