W niedawnym artykule ESPN koszykarka Indiana Fever stwierdziła, że chce „chronić młode dziewczyny w szatni” i że jej zdaniem nie powinny one rywalizować z „biologicznymi mężczyznami”. Przed środowym meczem Cunningham podkreśliła, że nie wycofuje się z tych słów i uważa je za „oczywiste”. Jak dodała, jej stanowisko wynika z troski o bezpieczeństwo i uczciwą rywalizację.
Cunningham przeciwna nierównej rywalizacji
Udział transpłciowych zawodniczek w kobiecych sportach jest w USA jednym z najbardziej gorących i upolitycznionych tematów. Sąd Najwyższy niedawno utrzymał w mocy zakazy obowiązujące w kilku stanach, uznając, że nie naruszają one federalnych przepisów dotyczących równego traktowania. Decyzja ta otwiera drogę kolejnym lokalnym regulacjom ograniczającym udział transów w sporcie.
🚨 JUST IN: WNBA's Sophie Cunningham has INFURIATED the left nationwide, saying men do not belong in women's sports
— Eric Daugherty (@EricLDaugh) July 22, 2026
"I want to protect young girls in a locker room and young girls who shouldn't have to go against biological men!" 💯
The transgender cult is furious: She just… pic.twitter.com/mQwqxCEeLN
Wypowiedzi Cunningham spotkały się z mieszanymi reakcjami — część środowiska sportowego poparła jej stanowisko, inni oskarżyli ją o wykluczanie osób transpłciowych. Klub Indiana Fever przypomniał w oświadczeniu, że wspiera wszystkich kibiców, niezależnie od tożsamości.