Czymś nowym jest natomiast pomysł, by Parlament Europejski w rezolucji potępił Polskę za nadstawianie karku za całą Europę i ochronę świętego spokoju europosłów i ich wyborców. Znając życie, ten znakomity plan Roberta Biedronia zostanie zrealizowany. Być może argumentem okażą się materiały prosto od Białorusinów z „Gazety Wyborczej” lub telewizyjny wywiad Alaksandra Łukaszenki dla zachodniego, ogłupionego widza. Jeśli zaś w efekcie tego szaleństwa granica w końcu się rozszczelni na amen, jakiś inny (lub ten sam) Biedroń wniesie o ukaranie Polski i za to.