Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko
30.07.2025 14:14

Tusk poszedł w Polskę. Prosimy o więcej

Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że pomysł na spotkanie z wyborcami w Pabianicach najpewniej podpowiedzieli Donaldowi Jarosław Kaczyński z Radosławem Foglem. Pewne jest jedno – jeśli Koalicja Obywatelska ma ochotę na „mocne” 15 proc. przed wyborami parlamentarnymi i niekorzystną dla siebie mijankę z Konfederacją, koniecznie powinna regularnie wysyłać premiera w teren.

Dzięki temu stare powiedzenie „w Polskę idziemy” zyskuje inny, lecz nie mniej tragikomiczny wydźwięk niż w znanym szlagierze Wiesława Gołasa. Być może za mocno zabrzmiałyby słowa, że Tusk zrobił z siebie w Pabianicach pośmiewisko na oczach własnego elektoratu, ale w social mediach naprawdę sobie zaszkodził. Spotkanie, które miało być nowym startem, okazało się blamażem na oczach mocno rozczarowanej i pełnej pretensji publiczności.

A środowisko opiekunek osób z niepełnosprawnością dowiedziało się przy okazji, że na asystencję osobistą „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Śmiać się czy płakać, patrząc na ten odgrzewany kotlet?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej