Był pod każdym względem. Nagle okazało się, że „kibole”, „kryminaliści”, „gangusy”, czy jak tam jeszcze nazywani są w mainstreamowych mediach piłkarscy fanatycy, stali się narodem. Poważnie. Wszystkie niemal polskojęzyczne media upowszechniały wiadomość, że w Zabrzu prezydent został wygwizdany przez kibiców. Stali się według nich głosem narodu w sprawie sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego wobec unijnej pożyczki SAFE. Ponoć ludzie się zbuntowali na jego weto w tej sprawie.
Wszystko w tej narracji się nie zgadza. Ani prezydent nie został wygwizdany, ani Torcida (zorganizowana grupa kibiców Górnika Zabrze, powstała zimą 1998/1999 r., jej nazwa nawiązuje do brazylijskich grup kibicowskich – torcidas – i określa fanatyczną grupę wspierającą klub. Torcida Górnik jest znana z opraw, dopingu i przyjaźni z kibicami Hajduka Split), czyli fanatyczni kibice Górnika, nie miała nic wspólnego z rzekomym niezadowoleniem z obecności prezydenta na trybunach. Wszystko zmanipulowano, łącznie z filmikami, które pojawiły się w sieci. Mało tego, to właśnie Torcida zabiegała od dłuższego czasu o przyjazd prezydenta na stadion. Został on podczas ostatniego meczu uhonorowany przez kibiców z Zabrza pamiątkami, które na wieki wieków będą przypominać o historycznej wizycie głowy państwa na stadionie w Zabrzu (w tym miejscu dziękuję także za prezenty przekazane mojej skromnej osobie). Ponadto kibice, a trochę się z nimi znam, z entuzjazmem przyjęli decyzję prezydenta blokującą wielopokoleniową pożyczkę, o której zasadach nic w sumie nie wiadomo, oprócz tego, że spłacać ją miałyby nasze wnuki i prawnuki.
Tak czy inaczej, największym dobrem tej skomasowanej medialnej manipulacji jest fakt, że nareszcie dla TVN i „GW” kibice stali się głosem narodu. Piękne i aż się wierzyć nie chce. I warto w tym miejscu przypomnieć, że na polskich stadionach ciągle króluje hasło: „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”. Miło jest więc słyszeć, że hasło stało się głosem narodu. Do zobaczenia na kibicowskim szlaku.